AUTOR: Marek Golec

Po cichu wprowadzili nam nowy próg podatkowy!

Myślisz, że w Polsce mamy tylko dwa progi podatkowe: 12% i 32%?

Niestety, mam dla Ciebie złą wiadomość. Po cichu wprowadzono nam trzeci próg podatkowy. Wynosi on aż 36% i uderza rykoszetem w ludzi, którzy po prostu dobrze zarabiają na swoją przyszłość: senior developerów, lekarzy, menedżerów.

 

I znowu najmocniej obrywa klasa średnia. Nie najbiedniejsi, nie ci naprawdę najbogatsi, ale ludzie z dobrą pensją, którzy realnie, ciężko pracują na swoje pieniądze.

 

Jak to możliwe?

 

Wszystko opiera się na genialnym w swojej prostocie i bezwzględnym mechanizmie „gotowania żaby”. Państwo nawet nie musi oficjalnie podnosić podatków.

 

W moim najnowszym filmie szczegółowo omawiam ten problem i pokazuję, jak system podatkowy dyskryminuje dochody z Twojej ciężkiej pracy na rzecz dochodów z kapitału

 

Zapraszam do obejrzenia ↓↓

 

Po cichu wprowadzili nam nowy próg podatkowy!

 

 

Z tego filmu dowiesz się:

 

  • Jak danina solidarnościowa stała się w praktyce nieoficjalnym, trzecim progiem podatkowym,
  • Na czym polega podatkowy efekt „gotowania żaby” i jak inflacja podnosi Twoje obciążenia bez zmian w ustawach,
  • Dlaczego system podatkowy w Polsce znacznie surowiej traktuje ciężką pracę na etacie niż zyski z kapitału,
  • Kto wpada w 36% podatku dochodowego,
  • Które formy osiągania dochodów pozwalają legalnie uniknąć wpadnięcia w 36% stawkę podatku.

Jeśli wolisz czytać niż oglądać, zapraszam Cię do lektury poniższego artykułu ↓↓

Jak to wprowadzili

Cofnijmy się do 2018 roku. Pamiętasz protest rodziców i opiekunów osób z niepełnosprawnościami pod Sejmem? Kamery non stop, atmosfera była nie do wytrzymania, no i rząd musiał coś z tym zrobić, bo presja społeczna rosła z dnia na dzień. Trzeba było szybko znaleźć pieniądze, najlepiej w taki sposób, żeby politycznie dało się to ładnie sprzedać.

 

I wtedy wjechała danina solidarnościowa. 4% od dochodów powyżej miliona złotych rocznie. Powstaje Fundusz Solidarnościowy, a komunikat polityczny brzmi tak, że trudno mu cokolwiek zarzucić. Najbogatsi dorzucają się do pomocy osobom z niepełnosprawnościami. I teraz powiedz mi szczerze, kto w tym kraju odważy się wyjść przed kamerę i powiedzieć, że jest przeciwko takiej inicjatywie? A ja Ci powiem coś, czego wtedy w mediach nie usłyszałeś. To w praktyce nie jest żadna składka solidarnościowa, a po prostu trzeci próg podatkowy nazwany inaczej, żeby społeczeństwo łatwiej go zaakceptowało.

 

I teraz zobacz, gdzie jest haczyk. W tej ustawie nie ma żadnego mechanizmu waloryzacji progu. Czyli milion z 2019 roku i milion z 2026 roku to dla państwa jest dokładnie ten sam milion. Mimo że w międzyczasie pieniądz mocno stracił na wartości. Państwo sobie cierpliwie czekało. Bo nie musi już niczego podnosić. Wystarczy się nie ruszać.

Zapisz się na newsletter i otrzymaj
ZA DARMO kalkulator podatkowy

  • W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
  • Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
  • Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
  • Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.

    Efekt gotowania żaby

    I tu wchodzi mechanizm, który moim zdaniem jest jednym z najważniejszych w całym polskim systemie podatkowym. To klasyczny efekt gotowania żaby. Jeżeli wrzucisz żabę do gorącej wody, wyskoczy w ułamku sekundy, bo czuje zagrożenie. Ale jeżeli wrzucisz ją do letniej i będziesz powoli podgrzewać, ugotuje się i nawet nie zauważy, kiedy zrobiło się źle. I to jest dokładnie to, co dzieje się z polskimi podatkami od lat.

     

    Najpierw słyszysz, że chodzi tylko o milionerów. Solidarność społeczna, ludzie z jachtami, ci, co mają za dużo. A potem mija kilka lat. Przychodzi inflacja, rosną wynagrodzenia w branżach specjalistycznych, drożeją mieszkania, samochody, usługi, a próg daniny stoi w miejscu jak słup graniczny. Ty dostajesz podwyżkę, ale przecież nie dlatego, że nagle zacząłeś robić więcej. Po prostu wszystko wokół podrożało. Twoja realna siła nabywcza często nawet stoi w miejscu, a państwo i tak widzi tylko jedno. Nominalną liczbę na pasku wynagrodzenia.

     

    I teraz uwaga. Tak właśnie wygląda dziś nowoczesne podnoszenie podatków w Polsce. Bez konferencji prasowej. Bez wielkich ustaw na pierwszych stronach gazet. Bez komunikatu, że od dziś płacicie więcej. Wystarczy kilka lat inflacji i cierpliwość. A żaba w garnku grzecznie się gotuje.

    Najbardziej dostają etatowcy

    I tu zaczyna się najboleśniejsza część tej historii. Bo przedsiębiorca jeszcze ma jakieś pole manewru. Może rozważyć ryczałt, może przejść na spółkę z o.o., wejść w estoński CIT, założyć fundację rodzinną. To są realne, w pełni legalne narzędzia i sam pomagam ludziom je układać.

     

    A tymczasem etatowiec? Praktycznie pod ścianą. Pracodawca rozlicza go w jeden konkretny sposób i koniec dyskusji. Może próbować negocjować część wynagrodzenia jako prawa autorskie, jeżeli charakter pracy to pozwala. Może świadomie zarządzać momentem sprzedaży akcji albo mieszkania. Może wpłacić na IKZE. Ale to są kosmetyki, a nie rozwiązanie systemowe.

     

    I teraz wyobraź sobie sytuację, która moim zdaniem najlepiej pokazuje, o co tu chodzi. Senior developer w korporacji albo lekarz na etacie. Dostaje awans i większą premię. I właśnie ten awans pcha go dokładnie tam, gdzie państwo czeka z daniną. Czyli system mówi mu coś takiego. Pracujesz lepiej, awansujesz, zarabiasz więcej, no to świetnie, oddaj jeszcze cztery procent ekstra. To jest paradoks, którego nikt głośno nie nazywa, a który dziesiątki tysięcy ludzi poczuło na własnej skórze a setki tysięcy dopiero poczuje przy jednym z kolejnych rozliczeń rocznych.

    Jak realnie działa ukryty trzeci próg

    Krótko i konkretnie. Skala podatkowa w drugim przedziale to 32%. Dorzucamy 4% daniny solidarnościowej od nadwyżki ponad milion. I masz realnie 36% podatku dochodowego. Od każdej kolejnej złotówki, którą zarobisz powyżej tego progu.

     

    No i tu jest jeszcze jeden niuans, który bardzo mocno utrudnia ludziom zorientowanie się w sytuacji. Daniny nie czujesz przez większość roku. Bo płacisz ją osobno, dopiero przy rozliczeniu rocznym. Wielu moich klientów dowiaduje się o niej dopiero w kwietniu, kiedy siadają, patrzą na PIT i widzą dochód przekraczający milion i sobie myślą: danina solidarnościowa się kłania.

     

    A teraz wyobraź sobie inny scenariusz. Wchodzi minister finansów na mównicę i mówi, że od jutra podnosimy drugi próg z 32 do 36%. Co by się działo? Protesty, afera na cały kraj, pierwsze strony gazet. A tu mamy dokładnie ten efekt, tylko cichaczem i pod inną nazwą. I to jest najlepsza ilustracja tego, jak skuteczna jest ta technika. Nie podnosisz podatków oficjalnie. Po prostu inaczej je nazywasz i pozwalasz inflacji pracować. Jak to się mówi, dwóch najsilniejszych wojowników: cierpliwość i czas.

     

    Kto wpada, a kto często nie wpada

    I teraz najważniejsza rzecz z całego artykułu. Bo ten system nie traktuje wszystkich równo. On bardzo wyraźnie wybiera, kogo karze.

     

    Daninę solidarnościową płacisz od dochodów ze stosunku pracy, od działalności na skali albo liniowce – na szczęście nie na ryczałcie. Od giełdy, od kryptowalut, od zagranicznych spółek kontrolowanych. Czyli mówiąc po ludzku, głównie od aktywnego, widzialnego zarabiania pieniędzy. Tego, gdzie widać Twój wysiłek, godziny pracy, pot czoła, podwyższone ciśnienie i fakturę albo pasek wynagrodzenia.

     

    A teraz popatrz chwilę na drugą stronę. Dywidendy ze spółek, odsetki, wypłaty z fundacji rodzinnej. To wszystko bardzo często pozwala nie płacić tych dodatkowych 4%. Czyli zauważ, co się tu dzieje. Ten sam zarobiony milion. Etatowiec oddaje 36%. A człowiek, który ten sam milion zarabia z dobrze poukładanego kapitału, potrafi zejść w znacznie niższe rejony. I to nie jest błąd ani luka. To jest świadoma konstrukcja systemu, który po prostu mniej lubi dochód z pracy niż dochód z kapitału.

     

    I dlatego najbogatsi bardzo rzadko siedzą na zwykłym etacie. To nie jest przypadek ani jakaś dziwna moda. Oni od lat układają swoje struktury tak, żeby dochód z pracy zamieniać na dochód kapitałowy. I dlatego bardzo często płacą procentowo mniej niż dobrze zarabiający specjalista czy menedżer średniego szczebla. A jeszcze mają instrumenty, których etatowiec praktycznie nie ma w zasięgu.

    Ministerstwo już rozważało rozszerzenie daniny

    I jeszcze jedna rzecz, której nie możesz przegapić. W 2025 roku w ministerstwie pojawiły się pomysły, żeby daniną solidarnościową objąć również świadczenia wypłacane beneficjentom z fundacji rodzinnej.

     

    I to pokazuje kierunek myślenia państwa. Bo skoro klasa średnia powoli wpada w daninę po stronie pracy, no to logiczne, że trzeba szukać dalej. Zauważ, jak bardzo zmieniła się narracja w ciągu kilku lat. W 2018 roku słyszeliśmy: tylko najbogatsi, tylko milionerzy, tylko symbolicznie. A dziś coraz częściej słychać coś zupełnie innego. Właściwie każdy, kto ma trochę więcej.

    Bądź czujny

    Najbardziej niebezpieczne podatki to często nie są te, które politycy przedstawiają jako podwyżkę podatków. Kiedy rząd uczciwie mówi, że podnosi podatek, przynajmniej wiesz, z czym masz do czynienia. Gorzej, gdy słyszysz, że coś jest tylko tymczasowe albo że dotknie wyłącznie najbogatszych. Z doświadczenia radziłbym wtedy zachować zdrowy sceptycyzm.

     

    Najbardziej niebezpieczne są te podatki, które opakowuje się w atrakcyjne hasła. Raz słyszysz o pomocy najsłabszym. Innym razem słyszysz o obniżkach podatków. A kilka lat później siadasz do rozliczenia i nagle okazuje się, że płacisz więcej niż wcześniej.

     

    I co? Za chwilę trzeci próg podatkowy będzie dotyczył już zwykłej klasy średniej. Lekarza, programisty, menedżera, specjalisty. Ludzi, którzy mieli być beneficjentami systemu, a stali się jego głównym dawcą.

     

    I teraz pytanie do Ciebie. Czy dalej grasz w tę grę jako żaba w garnku, czy zaczynasz układać swoje finanse tak, żeby system nie wciągał Cię coraz głębiej z każdym kolejnym rokiem.

     

    Jeżeli chcesz przejść przez swoją sytuację i sprawdzić, czy istnieje realna, legalna struktura, w której zapłacisz mniej, skontaktuj się z naszą kancelarią: https://wmp.pl/. Prowadzimy strategiczne konsultacje podatkowe, księgowość, zakładamy spółki i fundacje rodzinne

     

    Autor wpisu: Marek Golec
    Doradca podatkowy, inwestor i przedsiębiorca. Partner w Kancelarii Księgowo-Doradczej WMP. Absolwent Sorbony, autor książek i twórca kanału YouTube. Pomaga przedsiębiorcom legalnie płacić niższe podatki, mówiąc o nich w naprawdę zrozumiały sposób.

    Zapisz się na newsletter i otrzymaj
    ZA DARMO kalkulator podatkowy

    • W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
    • Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
    • Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
    • Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.

      Sprawdź inne wpisy, które Cię zainteresują:

      AUTOR: Marek Golec
      Spółki 0

      ​Co Ci grozi, jeśli zapłacisz kartą spółki za prywatne rzeczy?

      Największym błędem przedsiębiorców jest traktowanie pieniędzy spółki jak własnych. Spółka może należeć do Ciebie, ale środki zgromadzone na jej rachunku nie są Twoimi prywatnymi...

      AUTOR: Marek Golec
      Podatek dochodowy 0

      Co skarbówka widzi w Twojej firmie?

      W minionym roku 98% kontroli podatkowych zakończyło się wykryciem nieprawidłowości. To nie przypadek. Fiskus każdego dnia otrzymuje informacje o Twojej firmie z wielu różnych źródeł – od banków i KSeF po...

      AUTOR: Marek Golec
      Optymalizacja podatkowa Podatek dochodowy 0

      Płacisz coraz wyższe podatki i nawet o tym nie wiesz

      Największe podwyżki podatków nie zawsze pojawiają się w Dzienniku Ustaw. Czasami pojawiają się wtedy, kiedy państwo przez wiele lat nie robi nic. Jak działa mechanizm...

      Dyskusja

      Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *