AUTOR: Marek Golec

12 sytuacji, gdzie głupio tracisz pieniądze w firmie

Prowadzisz firmę w formie jednoosobowej działalności gospodarczej lub spółki z o.o.?
Istnieje wiele miejsc, w których możesz nieświadomie tracić pieniądze.
  • Nieodliczone koszty.
  • Źle dobrana forma opodatkowania.
  • Nieprzemyślany leasing samochodu.
  • Zapomniane wakacje składkowe.
  • Niepotrzebnie płacony ZUS lub VAT.

 

To tylko kilka przykładów.

 

Po zsumowaniu w skali roku często okazuje się, że niepotrzebnie uciekło 5, 10, 20, a czasami nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

 

Co gorsza, większość przedsiębiorców nie traci pieniędzy przez wysokie podatki, ale przez brak planu, przyzwyczajenie albo zwykłe niedopatrzenia.

 

W najnowszym filmie pokazuję najczęstsze sytuacje oraz podpowiadam, jak ich uniknąć.

 

Zapraszam do obejrzenia ↓↓

 

12 sytuacji, gdzie GŁUPIO TRACISZ pieniądze w FIRMIE. JDG, spółka

 

 

Z tego filmu dowiesz się:

 

  • Dlaczego źle dobrana forma opodatkowania może kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie,
  • Jak uniknąć kosztownego błędu przy leasingu i sprzedaży samochodu,
  • Kiedy zwolnienie z VAT może być bardziej opłacalne niż bycie VAT-owcem,
  • Jak nie stracić pieniędzy przez wakacje składkowe,
  • W jakich sytuacjach spółka z o.o. może być korzystniejsza od JDG,
  • Jak legalnie ograniczyć lub wyeliminować obowiązek płacenia ZUS w spółce,
  • Kiedy warto zainteresować się fundacją rodzinną.

 

Jeśli wolisz czytać niż oglądać, zapraszam Cię do lektury poniższego artykułu ↓↓

1. Nie zaliczasz wszystkich wydatków firmowych w koszty

Pierwsze miejsce jest banalne, ale właśnie dlatego ucieka tu tyle pieniędzy. Większość przedsiębiorców pamięta o komputerze i telefonie, ale o reszcie już nie. Szkolenia, aplikacje AI, smartwatch, rower, wyposażenie biura. To wszystko często ma związek z firmą, a leży w szufladzie jako paragon, którego nikt nie zaksięgował.

 

Weźmy prosty przykład. Korzystasz z ChatGPT Pro, Claude Max czy może jakiegoś innego narzędzia AI. Załóżmy, że jedno takie narzędzie kosztuje 500 zł miesięcznie, czyli 6 tys. rocznie. Te narzędzia mogą realnie kosztować Cię dużo mniej niż widzisz na fakturze.

 

Tak samo jest ze szkoleniami czy wyposażeniem. Czasem przedsiębiorca wydaje pieniądze i w ogóle nie pomyśli, że ten wydatek był firmowy. I przez zwykłe niedopatrzenie płaci większy podatek, niż musi.

 

Oczywiście nie chodzi o to, żeby wrzucać w koszty wszystko jak leci. Chodzi o to, żeby pamiętać o tym, co realnie służy firmie.

2. Źle wybierasz formę opodatkowania

To jeden z najdroższych błędów na tej liście. Skala podatkowa, podatek liniowy, ryczałt. Wielu przedsiębiorców wybiera formę raz, na starcie i przez kolejne lata nie sprawdza, czy w przyszłym roku inna forma nie byłaby korzystniejsza.

 

Wyobraź sobie kogoś, kto osiąga 300 tys. zł dochodu. Przy źle dobranej formie potrafi zapłacić kilkanaście, a czasem nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych więcej niż przy tej właściwej. Ta sama praca, ten sam dochód, a na koniec roku zupełnie inna kwota na koncie.

 

I teraz najciekawsze. Ten sam człowiek potrafi godzinami szukać tańszego telefonu albo przepinać polisę OC dla dwustu złotych oszczędności. A nie poświęci jednej godziny na sprawdzenie formy opodatkowania, która decyduje o kilkudziesięciu tysiącach rocznie.

 

Formę wybierasz na cały rok, a na jej zmianę masz czas do 20. dnia miesiąca po tym, w którym pojawił się pierwszy przychód z działalności w danym roku. Dla większości firm oznacza to termin do 20 lutego. Później już tego nie odkręcisz, więc taki przegląd trzeba zrobić co roku, zanim ten termin minie.

 

3. Samochód i leasing bez planu wyjścia

Samochód to dla wielu przedsiębiorców ulubiony składnik majątku w firmie. I jednocześnie jedno z najczęstszych miejsc, gdzie tracą pieniądze. Tyle że błąd nie pojawia się na początku, tylko na samym końcu.

 

Przez kilka lat wszystko wygląda pięknie. Niski wykup, raty w kosztach, odliczony VAT. No dobrze, może nie w całości, ale jednak.

 

Schody zaczynają się przy sprzedaży. Bo jeżeli sprzedajesz firmowe auto za 100 tysięcy złotych i nie miałeś żadnego planu wyjścia, to sam podatek dochodowy i VAT potrafią zabrać z tego w praktyce nawet 40 tys.

 

Wielu przedsiębiorców doznaje wtedy szoku. Gdyby wcześniej przemyśleli sam wykup, moment sprzedaży i to, czy auto sprzedają w firmie czy prywatnie, mogliby zostawić u siebie dziesiątki tysięcy złotych.

 

Wniosek jest prosty. Samochód użytkujesz przez kilka lat, więc już na starcie warto wiedzieć nie tylko jak w niego wejść, ale też jak kiedyś z niego wyjść.

4. Kupujesz środki trwałe i zapominasz o jednorazowej amortyzacji

Tu działa mechanizm, którego mało kto jest świadomy. Standardowo droższy sprzęt rozlicza się w kosztach przez wiele lat, małymi kawałkami. To znaczy, że podatek od dochodu płacisz dziś, a korzyść z kosztu dostajesz dopiero rozłożoną na lata. Przy rosnących cenach po prostu na tym tracisz.

 

Wyobraź sobie przedsiębiorcę, który kupuje maszynę albo wyposażenie za 200 tys. zł. Jeśli rozłoży ten koszt na 5 lat, to pogarsza sobie cash flow i traci na tak zwanym podatku inflacyjnym. Bo te koszty, które rozlicza za 4 czy 5 lat, są już warte mniej niż dziś. A bardzo wielu przedsiębiorców może taki zakup rozliczyć od razu, dzięki jednorazowej amortyzacji.

5. Rozliczasz najem w działalności zamiast prywatnie

Ten punkt nie dotyczy każdego, ale jeśli masz mieszkania albo lokale i wynajmujesz je w ramach firmy, zatrzymaj się tu na chwilę. Bo bardzo często przedsiębiorca ma działalność, przy okazji ma najem i wrzuca wszystko do jednego worka.

 

A potem okazuje się, że przez ten najem w firmie płaci wyższy PIT, wyższą składkę zdrowotną, ma więcej formalności i dodatkowe koszty obsługi. Tymczasem najem prywatny często rządzi się prostszymi i korzystniejszymi zasadami, szczególnie przy mieszkaniach. Do tego część opłat za media może obciążać najemcę, a nie wchodzić do Twojego przychodu, co dodatkowo redukuje podatek.

 

Dlatego najem prywatny często bywa korzystniejszy od najmu w ramach firmy. To jedna decyzja, którą podejmujesz raz, a która co roku pracuje na Twoją korzyść albo przeciwko Tobie. Szkoda tego nie przeliczyć.

Zapisz się na newsletter i otrzymaj
ZA DARMO kalkulator podatkowy

  • W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
  • Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
  • Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
  • Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.

    6. Zapominasz o wakacjach składkowych

    To jedna z najbardziej absurdalnych sytuacji na tej liście. Państwo mówi przedsiębiorcy wprost: przez jeden miesiąc w roku nie musisz płacić składek społecznych, weźmiemy je na siebie. A spora część przedsiębiorców odpowiada na to: dziękuję, nie skorzystam.

     

    I nie dlatego, że nie chce. Po prostu zapomina przeklikać się przez jeden wniosek albo nawet zlecić to biuru rachunkowemu za niewielką opłatą. A mówimy o oszczędności rzędu około 2 tys. zł za kilka minut pracy.

     

    I teraz najbardziej obrazowe zestawienie. Ten sam człowiek potrafi przejechać pół miasta, żeby zaoszczędzić 30 zł na zakupach, a 2 tys. spokojnie zostawia w ZUS-ie, bo nie złożył jednego wniosku.

    7. Nie kontrolujesz kosztów stałych

    To taka dziura w wiadrze, której zwykle nie widać. Odnawialne subskrypcje. Każda z osobna kosztuje stosunkowo niewiele. 100 zł tu, 50 tam, 80 gdzie indziej.

     

    Problem w tym, że kiedy to wszystko zsumujesz, nagle robi się z tego 1000 zł miesięcznie albo i więcej. I bardzo często połowa z tego to narzędzia, których realnie już nie używasz.

     

    Nie chodzi o to, żeby żyć jak mnich i wszystko poodcinać. Chodzi o to, żeby raz na jakiś czas zrobić przegląd i przy każdej pozycji zadać sobie jedno pytanie: czy ja tego faktycznie używam. Bo czasem największe oszczędności w firmie nie leżą w podatkach, tylko zwyczajnie w porządku.

    8. Niepotrzebnie jesteś VAT-owcem albo nie wracasz do zwolnienia

    Przez lata krążyło przekonanie, że prawdziwa firma musi być VAT-owcem. Tylko że to nie jest kwestia prestiżu. To czysta matematyka.

     

    Jeżeli sprzedajesz głównie osobom prywatnym albo klientom, którzy i tak nie odliczają VAT-u, to pozostawanie przy zwolnieniu potrafi dać Ci większą marżę niż bycie czynnym podatnikiem VAT. Co więcej, limit zwolnienia z VAT od 2026 roku wzrósł, więc dziś korzystać z niego może więcej firm niż jeszcze rok temu. A osobna sprawa to przedsiębiorcy, którzy kiedyś weszli w VAT i nigdy nie sprawdzili, czy nie mogą już z niego wyjść.

     

    I nagle wychodzi, że ktoś przez kilka lat oddawał fiskusowi pieniądze, których wcale nie musiał oddawać. Znam sytuacje, gdzie ktoś w taki sposób stracił ponad 100 tys. zł na przestrzeni lat.

    9. Nie pilnujesz progów składki zdrowotnej na ryczałcie

    Jeśli rozliczasz się ryczałtem, ten punkt może być dla Ciebie szczególnie ważny. Bo tutaj dosłownie kilka faktur na koniec roku potrafi kosztować kilka dużych tysięcy złotych dopłaty.

     

    Działa to tak. Składka zdrowotna na ryczałcie zależy od progu przychodu. I bardzo często przedsiębiorca dochodzi do grudnia, przekracza ten próg o niewielką kwotę, a wtedy wyższą składkę trzeba dopłacić za cały rok wstecz. Człowiek patrzy potem na te liczby i myśli: zaraz, zaraz, czyli cały grudzień robiłem za darmo na ZUS? Zamiast zarabiać i napędzać gospodarkę, pod koniec roku liczysz, ile jeszcze możesz wystawić, żeby nie zostać frajerem. Wygląda to tak, jakby ten system wolał, żebyś w grudniu po prostu odpuścił.

     

    Brzmi absurdalnie, ale tak to właśnie wygląda w praktyce. Czasem dużo korzystniej jest przesunąć wykonanie usługi na styczeń, niż przeskoczyć próg o kilka tysięcy i dopłacić sporo wyższą składkę. Nie chodzi o to, żeby hamować firmę. Chodzi o to, żeby wiedzieć, gdzie te progi są, i decydować świadomie.

     

    10. Prowadzisz JDG, chociaż spółka z o.o. byłaby korzystniejsza

    To temat, który budzi mnóstwo emocji. Jedni mówią, że spółka z o.o. to samo mnóstwo formalności. Inni, że każdy powinien ją mieć. A prawda jak zwykle jest gdzieś pośrodku.

     

    Jeżeli zarabiasz kilkanaście tysięcy miesięcznie i większość tych pieniędzy idzie na bieżące życie, to JDG bardzo często jest świetnym rozwiązaniem. Schody zaczynają się wtedy, gdy dochody rosną, część pieniędzy zostaje w firmie, a Ty chcesz budować majątek i inwestować w firmę. Bo na jednoosobowej działalności składka zdrowotna rośnie razem z dochodem i nie ma żadnego sufitu. Im więcej zarabiasz, tym więcej oddajesz.

     

    Przy wyższej skali różnice w podatkach, składkach i samym bezpieczeństwie potrafią być naprawdę duże. Spółka pozwala inaczej ułożyć i opodatkowanie, i to, co zostaje w firmie na rozwój. Dlatego nie warto trzymać się jednej formy tylko dlatego, że tak było od początku.

    11. Jednoosobowa spółka z o.o. i niepotrzebny ZUS

    To akurat wie prawie każdy: jednoosobowa spółka z o.o. to ZUS. Jedyny wspólnik płaci pełne składki, podobnie jak na działalności. Tylko że na tym wiedza zwykle się kończy. I to jest ten moment, w którym ludzie zostawiają pieniądze, bo nie wiedzą, że jednoosobową firmę da się mieć zupełnie bez tego ZUS-u.

     

    Bo masz realne wyjścia. Możesz zamiast spółki z o.o. założyć prostą spółkę akcyjną, gdzie jedyny akcjonariusz co do zasady nie płaci składek, o ile akcje pokrywa wkładem pieniężnym, a nie własną pracą. Możesz też pójść dalej i zrobić tak, że jedynym udziałowcem Twojej spółki z o.o. jest fundacja rodzinna. Wtedy formalnie spółka nie ma już wspólnika będącego osobą fizyczną, więc obowiązek ZUS-u znika, a przy okazji układasz sobie ochronę majątku i sukcesję.

     

    I tu wracamy do tej samej zasady, która przewija się przez cały ten film. Najdroższe błędy bardzo rzadko wynikają z samych przepisów. Wynikają z tego, że ktoś nie wiedział, że w ogóle ma wybór, i nie pomyślał o kilku ruchach do przodu, zanim założył spółkę.

    12. Budujesz majątek, ale nie myślisz o fundacji rodzinnej

    I tak dochodzimy do największych pieniędzy. Bo jedni tracą kilkaset złotych miesięcznie na niepotrzebnych abonamentach, a inni przez brak odpowiedniej struktury tracą setki tysięcy złotych. To zupełnie inna skala.

     

    Wyobraź sobie spółkę, która zarabia milion złotych rocznie. Jedni przedsiębiorcy wypłacają z niej praktycznie wszystko na bieżąco. Inni reinwestują kapitał i myślą długofalowo: jak chronić majątek, jak kiedyś przekazać go dzieciom, jak sprawić, żeby te pieniądze pracowały przez kolejne dekady. I to jest dokładnie ten moment, w którym trzeba pomyśleć o fundacji rodzinnej.

     

    Nie dlatego, że każdy powinien ją zakładać. Tylko dlatego, że dla części przedsiębiorców jest po prostu kolejnym narzędziem, obok spółki. Jeśli masz większy majątek i zostawiasz zyski w firmie, żeby je pomnażać, to temat, który prędzej czy później warto sprawdzić.

    Jak widzisz, pieniądze w firmie najczęściej nie uciekają przez wysokie podatki. Uciekają przez brak planu i przyzwyczajenie. Dlatego raz na jakiś czas zrób sobie taki przegląd i sprawdź, gdzie u Ciebie naprawdę jest ta dziura. To zwykle najlepiej zainwestowana godzina w całym roku.

     

    Jeżeli potrzebujesz doradztwa podatkowego, chcesz założyć spółkę z o.o. albo fundację rodzinną, skontaktuj się z naszą kancelarią: https://wmp.pl/.

    Autor wpisu: Marek Golec
    Doradca podatkowy, inwestor i przedsiębiorca. Partner w Kancelarii Księgowo-Doradczej WMP. Absolwent Sorbony, autor książek i twórca kanału YouTube. Pomaga przedsiębiorcom legalnie płacić niższe podatki, mówiąc o nich w naprawdę zrozumiały sposób.

    Zapisz się na newsletter i otrzymaj
    ZA DARMO kalkulator podatkowy

    • W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
    • Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
    • Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
    • Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.

      Sprawdź inne wpisy, które Cię zainteresują:

      AUTOR: Marek Golec
      Spółki 0

      ​Co Ci grozi, jeśli zapłacisz kartą spółki za prywatne rzeczy?

      Największym błędem przedsiębiorców jest traktowanie pieniędzy spółki jak własnych. Spółka może należeć do Ciebie, ale środki zgromadzone na jej rachunku nie są Twoimi prywatnymi...

      AUTOR: Marek Golec
      Podatek dochodowy 0

      Co skarbówka widzi w Twojej firmie?

      W minionym roku 98% kontroli podatkowych zakończyło się wykryciem nieprawidłowości. To nie przypadek. Fiskus każdego dnia otrzymuje informacje o Twojej firmie z wielu różnych źródeł – od banków i KSeF po...

      AUTOR: Marek Golec
      Optymalizacja podatkowa Podatek dochodowy 0

      Płacisz coraz wyższe podatki i nawet o tym nie wiesz

      Największe podwyżki podatków nie zawsze pojawiają się w Dzienniku Ustaw. Czasami pojawiają się wtedy, kiedy państwo przez wiele lat nie robi nic. Jak działa mechanizm...

      Dyskusja

      Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *