skąd bierze się efektywne 34% opodatkowania w spółce z o.o.,
kiedy możesz zejść do około 26% dzięki 9% CIT,
jak działa estoński CIT i kiedy możesz przez długi czas nie płacić podatku,
na czym polega przewaga fundacji rodzinnej i kiedy ma sens,
kiedy które rozwiązanie pasuje do Twojego modelu biznesowego,
dlaczego większość przedsiębiorców płaci więcej, niż musi.
Jeśli wolisz czytać niż oglądać, zapraszam Cię do lektury poniższego artykułu ↓↓
Skąd te 34%?
Zacznijmy od podstaw. Bo żeby zrozumieć, jak można płacić mniej, musisz najpierw wiedzieć, skąd bierze się tak wysoki podatek.
Wyobraź sobie spółkę, której dochód to milion złotych. Spółka nie jest małym podatnikiem i płaci 19% CIT – zostaje 810 tys. zł. Teraz wspólnicy chcą wypłacić dywidendę. Od tych 810 tys. państwo pobiera kolejne 19%. Zostaje 656 100 zł.
Czyli z miliona do kieszeni trafia 656 tysięcy. 344 tysiące – do urzędu skarbowego. To ponad 2,5 roku zatrudnienia pracownika na średniej krajowej. Albo porządny remont biura. Albo po prostu Twoje pieniądze, które mogłyby pracować w firmie. I to wszystko znika zanim w ogóle zdążysz to wydać.
I teraz najważniejsze. To nie jest problem przepisów. To jest problem konstrukcji. W spółce nie optymalizujesz podatku. Optymalizujesz strukturę.
Spółka płaci raz – jako podatnik CIT. A potem drugi raz – jako płatnik podatku od dywidendy.
I wielu przedsiębiorców w tym momencie mówi: to ja po prostu nie wypłacam dywidendy. I faktycznie – dopóki pieniądze zostają w spółce, drugiego podatku nie ma. Ale to tylko odroczenie. Jeśli odkładasz zyski na kapitał zapasowy, to i tak kiedyś będziesz chciał je wypłacić. A nawet jeśli nie – przy likwidacji spółki i tak pojawia się 19% podatek. Dopóki jako osoba fizyczna jesteś udziałowcem, ten podatek Cię dopadnie. Pytanie tylko kiedy – i czy musi być aż tyle.
I tu pojawia się pytanie: dlaczego tak wielu przedsiębiorców siedzi w tym latami i nic z tym nie robi? Bo księgowa rozlicza podatki – ale doradztwo podatkowe to nie jej działka. Żeby legalnie doradzać w zakresie podatków, trzeba mieć uprawnienia doradcy podatkowego. Księgowa tego robić nie może i nie powinna. A u doradcy podatkowego wielu przedsiębiorców po prostu nigdy nie było. Firma jakoś działa, nikt nie usiadł i nie powiedział wprost, ile ta zła struktura realnie kosztuje. Właśnie po to są doradcy podatkowi – i po to jest ten artykuł.
Większość przedsiębiorców nie płaci wysokich podatków dlatego, że musi. Tylko dlatego, że nigdy tego nie poukładała.
Zapisz się na newsletter i otrzymaj ZA DARMO kalkulator podatkowy
W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.
26% zamiast 34% — 9% CIT dla małych spółek
Pierwsza ulga, którą warto znać, to obniżona stawka CIT. Małe spółki – takie, których przychody nie przekraczają 2 mln euro rocznie – mogą płacić 9% zamiast 19%.
Jak to zmienia sytuację? Policzmy: 100 tys. dochodu, 9% CIT – zostaje 91 tys. Dywidenda, 19% PIT od 91 tys. – zostaje niecałe 74 tys. Efektywny podatek to 26,29%.
Zamiast 34%, masz 26%. To realnie tysiące złotych rocznie mniej oddanych do urzędu. Przy reinwestowaniu – jeszcze lepiej. Bo reinwestujesz 91% zysku, a nie 81%.
Ale żeby utrzymać 9% CIT, musisz pilnować dwóch limitów. I tu wielu przedsiębiorców robi błędy – bo te limity działają inaczej, niż się wydaje. Jeden dotyczy aktualnego rokui jest liczony netto. Drugi dotyczy poprzedniego roku i jest liczony brutto. Oba to 2 mln euro, ale liczone inaczej. Nie będziemy teraz wchodzić w szczegóły.
Estoński CIT — reinwestujesz, nie płacisz
Teraz wchodzimy poziom wyżej. I tu naprawdę zmienia się logika.
Estoński CIT – formalnie zwany ryczałtem od dochodów spółek – działa na jednej zasadzie: nie płacisz podatku, dopóki nie wypłacasz zysku. Spółka zarabia, reinwestuje i przez cały ten czas – 0% podatku dochodowego. Jeśli chcesz reinwestować 100% zysku, masz to. Nie 91%, nie 81%. 100%.
I właśnie dlatego ten model jest tak atrakcyjny dla spółek, które rosną. Więcej kapitału zostaje w firmie. Więcej możesz zainwestować w ludzi, w sprzęt, w rozwój. Konkurencja, która co roku oddaje spory procent zysku, rośnie wolniej – nawet jeśli zarabia tyle samo.
I nawet kiedy w końcu wypłacisz dywidendę – efektywny podatek z podwójnego opodatkowania wynosi 20% dla małych spółek i 25% dla dużych. Czyli duża spółka zamiast oddać 344 tys. z miliona dochodu, oddaje 250 tys. Mała – zamiast 26 tys. ze 100 tys. dochodu, oddaje 20 tys. Działa tu mechanizm odliczenia części CIT od podatku od dywidendy – suma obu podatków jest niższa niż w klasycznym modelu.
I tu uwaga. Ustawodawca też nie jest głupi. Dlatego mamy coś takiego jak ukryte zyski. To sytuacje, w których fiskus uzna, że wyciągasz pieniądze ze spółki bokiem – nie jako dywidendę, ale na przykład przez usługi w nierynkowych cenach, przez samochód używany też prywatnie, przez pożyczki. Szczegóły to temat na osobny artykuł – ale trzeba mieć świadomość, że ten mechanizm istnieje i że estoński CIT wymaga czystego prowadzenia spółki.
I powiem Ci wprost: jeśli regularnie wyciągasz kasę ze spółki na swoje bieżące życie – estoński CIT nie da Ci tego, do czego został stworzony. Ale niższy podatek niż na klasycznym CIT i tak masz. Ten model daje najwięcej tym, którzy zostawiają pieniądze w spółce i budują długoterminowo. A jak już wypłacają dywidendę – robią to na bardzo niskim podatku i tylko od kwoty, którą faktycznie wypłacają. I to jest właśnie ta przewaga.
Fundacja rodzinna — odcinasz drugi podatek
Druga droga prowadzi przez fundację rodzinną. Tu logika jest inna.
Spółka dalej płaci CIT – 9 albo 19%. Ale kiedy wypłaca zysk do fundacji rodzinnej jako udziałowca – dywidenda jest zwolniona z podatku. Odcinasz ten moment, w którym normalnie znika kolejne 19%.
Pieniądze trafiają do fundacji rodzinnej i tam pracują dalej – w nieruchomościach, w innych spółkach, w papierach wartościowych – bez bieżącego podatku dochodowego. Podatek pojawia się dopiero przy wypłacie świadczeń do beneficjentów – zazwyczaj tylko 15% CIT, bez względu na wielkość majątku. Ale to Ty decydujesz, kiedy, komu i ile.
I jeszcze jedno, czego estoński CIT nie daje: majątek w fundacji jest oddzielony od ryzyka biznesowego. Komornik do fundacji rodzinnej co do zasady nie wejdzie.
Jedno zastrzeżenie: fundacja rodzinna ma sens wtedy, gdy masz już realne nadwyżki kapitału do zarządzania. Jeśli firma dopiero wychodzi na prostą i walczysz o cashflow – to nie jest ten moment. Fundacja rodzinna to narzędzie dla przedsiębiorcy, który myśli co zrobić z zyskiem, a nie jak go wygenerować.
Estoński CIT czy fundacja rodzinna — kiedy co?
To pytanie pojawia się u wielu przedsiębiorców. I odpowiedź jest prosta – zależy od tego, co chcesz robić z pieniędzmi.
Estoński CIT ma sens, gdy prowadzisz jeden biznes w ramach jednej spółki i reinwestujesz w ten sam organizm. Masz produkt, masz rynek, chcesz rosnąć. Pieniądze zostają w spółce i napędzają ten wzrost. Im więcej reinwestujesz, tym bardziej ten model się opłaca.
Fundacja rodzinna ma sens, gdy chcesz budować majątek poza spółką. Inwestujesz w nieruchomości, papiery wartościowe, w inne biznesy, masz kilka spółek i chcesz kumulować i mnożyć majątek w jednym miejscu – bez podatku. Albo myślisz o sukcesji – jak przekazać to dzieciom bez dramatu. Fundacja rodzinna daje Ci też coś, czego żadna spółka nie daje – majątek oddzielony od ryzyka operacyjnego.
Można to ująć prosto: spółka służy do zarabiania. Fundacja rodzinna do gromadzenia i pomnażania majątku.
34%, 26%, 20%, 0% — które to Ty?
Duża spółka, 19% CIT, dywidenda – oddajesz 344 tys. z miliona. Mała spółka, 9% CIT, dywidenda – oddajesz 26 tys. ze 100 tys. Mała spółka na estońskim CIT, dywidenda – oddajesz 20 tys. Pieniądze w spółce na estońskim, bez dywidendy – przez kilka lat oddajesz zero.
I teraz pytanie: kiedy warto to poukładać? Wtedy, gdy firma zaczyna zarabiać poważne pieniądze i zaczyna boleć to, ile z nich odpływa. Jeśli czytasz ten artykuł i myślisz, że to jeszcze nie o Tobie – sprawdź jeszcze raz swoje liczby. Często ten moment jest wcześniej niż się wydaje.
Doradca podatkowy, inwestor i przedsiębiorca. Partner w Kancelarii Księgowo-Doradczej WMP. Absolwent Sorbony, autor książek i twórca kanału YouTube. Pomaga przedsiębiorcom legalnie płacić niższe podatki, mówiąc o nich w naprawdę zrozumiały sposób.
Zapisz się na newsletter i otrzymaj ZA DARMO kalkulator podatkowy
W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.
System nie tylko widzi liczby, ale też Twoje faktury, kontrahentów i powiązania między transakcjami. A to dopiero początek zmian i nowego poziomu kontroli...
Hipotetyczne odsetki to żadna agresywna optymalizacja ani kreatywna księgowość. To legalny mechanizm przewidziany w ustawie o CIT, dzięki któremu możesz zaoszczędzić 13 500...
Blog wykorzystuje pliki cookies w celu usprawnienia działania. Korzystając z treści zamieszczonych na blogu wyrażasz zgodę na działanie plików cookies . Więcej informacjiAKCEPTUJĘ
Privacy & Cookies Policy
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.