AUTOR: Marek Golec

Politycy znów chcą wydoić przedsiębiorców i załatać budżet – ile zapłacisz?

Uwaga. Te przepisy nie wejdą w życie od 2026 roku, bo projekt nie ma już szans przejść całego procesu legislacyjnego. Materiał pokazuje więc to, co zawierał projekt ustawy, a nie finalne prawo.
Kilka lat temu politycy sprzedali nam Polski Ład jako „reformę niskich podatków”.

Jak się skończyło – wszyscy pamiętamy: podatek zdrowotny, likwidacja amortyzacji mieszkań, chaos w interpretacjach.

 

Od 2026 roku wchodzi kolejna fala zmian.

 

I znowu pod hasłem „uszczelniania systemu” uderzy w przedsiębiorców, którzy inwestują, zatrudniają i budują coś trwałego.

 

W najnowszym filmie pokazuję, kto i za co zapłaci więcej oraz co przestanie się opłacać w nowych realiach podatkowych.

 

Zapraszam do obejrzenia ↓↓

 

Politycy znów chcą wydoić przedsiębiorców i załatać budżet – ile zapłacisz?

 

 

Z tego filmu dowiesz się:

 

  • dlaczego to koniec „rodzinnych trików” z leasingiem uderzy w wielu przedsiębiorców,
  • kto straci ulgę mieszkaniową i dlaczego to wygląda jak kara za zaradność,
  • czemu praca na rzecz własnej spółki od 2026 roku może być wyżej opodatkowana,
  • kto wypadnie z preferencji IP Box i zapłaci prawie 4 razy wyższy PIT,
  • jakie kłody fiskus dorzuca do estońskiego CIT,
  • co zmieni się w programach motywacyjnych i amortyzacji.

 

Jeśli wolisz czytać niż oglądać, zapraszam Cię do lektury poniższego artykułu ↓↓

Uwaga. Te przepisy nie wejdą w życie od 2026 roku, bo projekt nie ma już szans przejść całego procesu legislacyjnego. Materiał pokazuje więc to, co zawierał projekt ustawy, a nie finalne prawo.

Koniec rodzinnych trików z leasingiem

Wiem, że ta zmiana nie spodoba się wielu osobom. Łatwo powiedzieć: „znowu fiskus zabiera, znowu zamyka furtki”. Ale prawda jest taka, że ten mechanizm był po prostu sprytną sztuczką, często balansującą na granicy unikania podatku.

 

Schemat wyglądał tak: wykup samochodu z leasingu do majątku prywatnego, następnie darowizna na rzecz kogoś z najbliższej rodziny, później odczekanie wymaganych sześciu miesięcy i sprzedaż już przez tę osobę. Zdarzały się też darowizny zwrotne, żeby pieniądze ostatecznie wracały tam, skąd wyszły.

 

Fiskus wiedział, że tak to działa, ale zamiast każdorazowo uruchamiać ciężkie działa w postaci klauzuli unikania opodatkowania, postanowił uciąć temat przepisami. Od 2026 roku sprzedaż przez obdarowanego nie będzie podlegała opodatkowaniu dopiero po trzech latach, a nie po pół roku.

 

To zamyka furtkę, którą wykorzystywało wiele osób, nie zawsze w sposób zgodny z intencją ustawodawcy.

 

Ulga mieszkaniowa tylko dla naiwnych?

I tu już, powiem wprost, logiki nie ma żadnej. Rząd chce ograniczyć ulgę mieszkaniową tylko do tych, którzy nie mają innej nieruchomości. Czyli jeżeli kupiłeś mieszkanie na wynajem, żeby samemu zadbać o emeryturę zamiast liczyć na ZUS, to teraz jesteś karany.

 

Wyobraź sobie prostą sytuację. Sprzedajesz mieszkanie, bo chcesz kupić większe dla rodziny. Gdzie masz mieszkać w międzyczasie? W hotelu? U teściowej? A może na wynajmie? Przecież naturalne jest to, że ktoś może mieć drugie lokum i w nim po prostu mieszkać, zanim znajdzie nowe.

 

To wygląda jak kara za zaradność. Ktoś oszczędzał, inwestował, nie trwonił pieniędzy, tylko kupił drugie mieszkanie, żeby zabezpieczyć przyszłość. A teraz ma zapłacić podatek, którego inni nie muszą płacić.

 

Możemy się zgodzić, że państwo powinno wspierać słabszych, ale czemu przy okazji karze tych, którzy sami potrafią o siebie zadbać? To nie jest walka z oszustwem. To jest ideologia w stylu Janosika: zabierz tym, którzy mają, nawet jeśli uczciwie zapracowali. I efekt jest prosty – ludzie przestają inwestować, a cała gospodarka dostaje po kieszeni.

Drożej za pracę dla własnej spółki

Kolejna zmiana to klasyczny przykład odpowiedzialności zbiorowej. Od 2026 roku każdy przedsiębiorca rozliczający się ryczałtem, który świadczy usługi na rzecz swojej spółki albo innego podmiotu powiązanego, zapłaci 17% podatku. Niezależnie od tego, czy do tej pory miał stawkę 8,5%, 12% czy 15%. Z automatu 17%.

 

Na papierze wygląda to jak walka z optymalizacją. Rząd mówi tak: zamiast wypłacać dywidendę opodatkowaną 19% PIT, wspólnicy wystawiają faktury na ryczałcie i płacą mniej. I faktycznie, takie przypadki są. Ale obok nich są tysiące sytuacji, w których wspólnik naprawdę wnosi coś do spółki – prowadzi marketing, projektuje, zarządza produkcją albo ma unikalne kompetencje, których nie da się zastąpić.

 

I teraz wyobraź sobie dwóch przedsiębiorców. Obaj robią dokładnie to samo. Jeden pracuje dla swojej spółki i płaci 17%, drugi pracuje dla obcej firmy i płaci 8,5%. Efekt? Ten pierwszy jest karany tylko dlatego, że odważył się zbudować własny biznes zamiast być podwykonawcą dla kogoś innego.

 

To nie jest walka z oszustami. To jest sygnał: „jeśli chcesz budować własną spółkę i korzystać ze swoich kompetencji, zapłacisz więcej niż gdybyś robił to samo dla obcych”. A to uderza dokładnie w tych ludzi, którzy najczęściej tworzą miejsca pracy i biorą na siebie największe ryzyko.

Zapisz się na newsletter i otrzymaj
ZA DARMO kalkulator podatkowy

  • W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
  • Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
  • Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
  • Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.

    Ulga IP Box do kosza?

    Ulga IP Box miała być zachętą, żeby innowacje i specjaliści IT zostali w Polsce, a nie uciekali do innych krajów. Dzięki niej dochody z praw własności intelektualnej – najczęściej z oprogramowania – mogły być opodatkowane stawką 5%. To było narzędzie, które realnie zatrzymywało w kraju ludzi z najlepszymi kompetencjami, często pracujących zdalnie dla firm z całego świata.

     

    Od 2026 roku ta furtka praktycznie znika. W projekcie pojawił się warunek: z preferencji skorzysta tylko ten, kto zatrudnia minimum 3 osoby niepowiązane. A więc większość programistów prowadzących jednoosobową działalność – a to oni byli największym beneficjentem ulgi – wypada z systemu. W praktyce oznacza to, że zamiast 5% podatku zapłacą liniowy 19% i nie tylko, ale o tym za chwilę.

     

    Oczywiście można powiedzieć, że to zachęta, żeby programiści zaczęli budować większe firmy i zatrudniać zespoły. Ale bądźmy szczerzy – nie każdy freelancer chce czy może zostać przedsiębiorcą na dużą skalę. Wielu świadomie wybiera model solo, bo tak pracuje się szybciej, efektywniej i bez biurokracji. Odbieranie im ulgi to nie walka z patologią, tylko cios w ludzi, którzy tworzą wartość, często eksportują polski know-how i przyciągają zagraniczne pieniądze.

     

    Państwo samo strzela sobie w stopę. Zamiast zachęcać specjalistów do pozostania w Polsce, każe im płacić wyższy podatek – a przecież na świecie nie brakuje krajów, które takich ludzi przyjmą z otwartymi ramionami.

    Estoński CIT – gra w kotka i myszkę z fiskusem

    Estoński CIT miał być prostym rozwiązaniem: spółka nie płaci podatku od razu, tylko dopiero wtedy, gdy wspólnicy faktycznie wypłacają zyski. Dzięki temu przedsiębiorcy mieli spokojnie inwestować w rozwój firmy. Nic dziwnego, że w kilka lat wybrało go ponad 20 tysięcy spółek, choć nawet dzisiaj estoński CIT to pole minowe i bez doradcy podatkowego lepiej na to pole nie wchodzić.

     

    Teraz jednak państwo, zamiast być przyjazne przedsiębiorcom, jeszcze bardziej komplikuje zasady i tak trudnej gry, która miała być taka prosta. Do katalogu tzw. ukrytych zysków, od których spółka na estońskim CIT musi zapłacić podatek nawet bez wypłaty dywidendy, dorzucono rzeczy, które w normalnym biznesie są oczywiste. Na przykład wynajem biura od wspólnika. Tytułem wyjaśnienia, „ukryty zysk” to nic innego jak świadczenie, które według fiskusa wygląda jak dywidenda przebrana w inne ubranie. Problem w tym, że ustawodawca wrzuca do tego worka także normalne rynkowe transakcje.

     

    A przecież to naturalna praktyka, że majątek oddziela się od ryzyka. Dlatego wielu przedsiębiorców nie wkłada nieruchomości do spółki, tylko wynajmuje ją swojej firmie. Duża część rynku działa w ten sposób – i nagle ustawodawca mówi, że to nie jest w porządku. Tylko że fiskus nie odróżnia zdrowej praktyki od kombinowania. I zamiast prostego modelu sprzyjającemu rozwojowi biznesu mamy kolejną grę w kotka i myszkę, w której zawsze to przedsiębiorca jest myszką.

     

     

    Programy motywacyjne, amortyzacja i danina dla innowatorów

    Kolejna grupa zmian to uderzenie w różne obszary. Po pierwsze, programy motywacyjne. Do tej pory, gdy pracownik dostawał akcje albo opcje na akcje swojej firmy, płacił 19% podatku jak od zysków kapitałowych. Od 2026 roku fiskus potraktuje to jak zwykłą pensję i naliczy nawet 32%. Zamiast realnej nagrody za lojalność i udział w sukcesie firmy, zostaje wyższy podatek.

     

    Po drugie, amortyzacja. Do listy zakazów dochodzi brak możliwości rozliczania tzw. wartości firmy, czyli goodwillu. Takie rozwiązania wykorzystywano przy przejęciach i restrukturyzacjach, żeby budować większe biznesy. Teraz ten mechanizm zostaje całkowicie odcięty.

     

    Po trzecie, likwidacje spółek osobowych. Tu rozumiem ustawodawcę. Schemat był prosty: przekształcenie spółki kapitałowej w osobową, niebędącą podatnikiem CIT, szybka likwidacja i wyciąganie majątku bez podatku. To już nie był niewinny trik, tylko agresywna optymalizacja na dużą kasę.

     

    Od 2026 roku takie manewry się kończą. Zamknięcie takiej spółki szybciej niż po 3 latach od przekształcenia oznacza dodatkowy podatek. I trudno się dziwić, bo to była klasyczna próba obejścia systemu.

     

    I wreszcie danina solidarnościowa. Od 2026 roku do jej podstawy zostaną włączone także dochody z IP Boxa. To oznacza, że już nieliczni programiści czy twórcy nowych technologii, którzy korzystają z 5% podatku, będą musieli dorzucić się jeszcze raz. Innymi słowy: nawet jeśli Twoja praca rozwija gospodarkę i daje Polsce przewagę technologiczną, państwo mówi „świetnie, ale podziel się większą częścią zysku”.

    Moja ocena

    Jak widzisz, w dwóch przypadkach mogę przyznać rację ustawodawcy. Ale cała reszta zmian to już filozofia Janosika – zabrać tym, którzy są zaradni, i ukarać tych, którzy próbują coś zbudować. Problemem w Polsce nie są same stawki, tylko gąszcz przepisów i coraz większa skomplikowana pajęczyna podatkowa. Zamiast dawać przedsiębiorcom stabilność i zachętę do rozwoju, państwo dorzuca kolejne przeszkody.

     

    I tu tracą wszyscy. Przedsiębiorca, bo ma mniej motywacji do rozwijania firmy i mniej pieniędzy do inwestowania w nią. Pracownik, bo trudniej o nowe miejsca pracy i podwyżki w takich warunkach. Inwestor, bo kapitał odpływa tam, gdzie jest prościej. Nawet emeryt, bo bez silnej gospodarki nie będzie z czego płacić świadczeń.

     

    Jeśli mimo tych wszystkich zmian wciąż masz w sobie wolę walki i chcesz rozwijać biznes w Polsce, to my jesteśmy po to, żeby Ci w tym pomóc. Założenie spółki, bezpieczna księgowość, doradztwo podatkowe czy fundacja rodzinna – to są narzędzia, które pozwalają chronić Twój kapitał i działać legalnie, a jednocześnie skutecznie. Skontaktuj się z naszą kancelarią: https://wmp.pl/.

    Autor wpisu: Marek Golec
    Doradca podatkowy, inwestor i przedsiębiorca. Partner w Kancelarii Księgowo-Doradczej WMP. Absolwent Sorbony, autor książek i twórca kanału YouTube. Pomaga przedsiębiorcom legalnie płacić niższe podatki, mówiąc o nich w naprawdę zrozumiały sposób.

    Zapisz się na newsletter i otrzymaj
    ZA DARMO kalkulator podatkowy

    • W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
    • Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
    • Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
    • Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.

      Sprawdź inne wpisy, które Cię zainteresują:

      AUTOR: Marek Golec
      KSeF 0

      KSeF 2.0: Logowanie, uprawnienia i certyfikat

      KSeF 2.0 już działa i wiele osób odbija się od pierwszego kroku. System wpuszcza jednych, innych nie. W spółkach nie widać całego menu, w JDG wszystko jest, a certyfikat wygląda jak czarna...

      AUTOR: Marek Golec
      Podatek dochodowy 0

      Dlaczego rząd nigdy* nie podniesie kwoty wolnej do 60.000 zł? Poważna analiza

      Choć podniesienie kwoty wolnej od podatku jest praktycznie niewykonalną obietnicą wyborczą, to jest jedno...

      AUTOR: Marek Golec
      KSeF 0

      KSeF – wszystko, co musisz wiedzieć i zrobić w firmie, zanim wejdzie

      Lada dzień wchodzi Krajowy System e-Faktur (KSeF), a wraz z nim sporo niepewności, paniki i bałaganu. Wielu przedsiębiorców nadal nie wie, czy będą musieli z niego korzystać, a także od kiedy i na jakich...

      Dyskusja

      Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *