AUTOR: Marek Golec

Dostajesz przelewy i darowizny? US każe płacić podatek nawet po latach

Dostałeś kiedyś większy przelew od rodziny albo znajomych: „na wkład własny” „na mieszkanie”, „na start”?
Jeśli tak – urząd skarbowy może dziś zażądać od Ciebie 20% podatku.

Brutalne? Tak. Ale niestety w pełni zgodne z przepisami.

 

Problem polega na tym, że wiele takich darowizn formalnie nigdy nie zostało zgłoszonych. A jeśli urząd dowie się o nich np. w czasie kontroli lub zwykłych czynności sprawdzających – podatek wraca z pełną mocą. Co gorsza – często po latach. Bo darowizna nieprzedawniona to taka, o której… urząd jeszcze się nie dowiedział.

 

W nowym filmie wyjaśniam, jak naprawdę działa system opodatkowania darowizn, na co trzeba uważać i jakich błędów unikać, żeby nie zapłacić więcej, niż trzeba.

 

Zapraszam Cię do obejrzenia ↓↓

 

🎥 NAKAŻĄ Ci płacić PODATEK nawet po LATACH, jeśli dostajesz przelewy i darowizny! 

 

 

Z tego filmu dowiesz się:

 

  • Kiedy darowizna podlega podatkowi, a kiedy możesz skorzystać ze zwolnienia.
  • Jakie są limity i różnice między grupą 0, I, II i III.
  • Jakie są najczęstsze błędy – i jak uniknąć podatku sankcyjnego (20%).
  • Co zrobić, jeśli zgubiłeś formularz SD-Z2 albo się spóźniłeś.
  • Dlaczego wspólny przelew od rodziców to dwie różne darowizny.
  • Kiedy wystarczy przelew, a kiedy konieczny jest akt notarialny.
  • Jak zabezpieczyć się formalnie, nawet jeśli przelew poszedł na konto małżeńskie.
  • I dlaczego czasem nawet teściowa oznacza… obowiązek podatkowy.

 

Jeśli wolisz czytać niż oglądać, zapraszam Cię do lektury poniższego artykułu ↓↓

Przedawnienie? Jest. Ale darowizna potrafi wrócić jak bumerang

W polskim systemie prawnym istnieje instytucja przedawnienia. Co do zasady: jeśli urząd przez długi czas nie upomniał się o należny podatek, to sprawa przestaje być aktualna. W teorii — daje to poczucie bezpieczeństwa. Ale w praktyce? Darowizny rządzą się swoimi prawami. I potrafią wrócić nawet po wielu latach — dokładnie wtedy, gdy najmniej się tego spodziewasz.

 

Jeśli dostałeś większy przelew — od rodziców, brata, siostry — i nie zgłosiłeś tego na formularzu SD-Z2, urząd może uznać, że taka darowizna… formalnie nigdy nie została ujawniona. A skoro nie została ujawniona, to temat nie jest zamknięty. Może wrócić nawet po wielu latach — i to ze spotęgowaną mocą. Wystarczy, że sam wspomnisz o tych pieniądzach podczas kontroli, postępowania czy zwykłych czynności sprawdzających. I wtedy urząd mówi: „OK, właśnie się dowiedzieliśmy”. W tym momencie powstaje na nowo obowiązek podatkowy — a razem z nim: 20% podatek.

 

Jeśli nie zgłosiłeś darowizny w terminie, ale urząd jeszcze się Tobą nie zainteresował — to wciąż masz wybór. Możesz działać sam, zanim ktokolwiek zada pytanie. Wtedy zapłacisz podatek według zwykłej skali z ustawy o podatku od spadków i darowizn — w przypadku najbliższej rodziny to często zaledwie kilka procent, do tego oczywiście odsetki. Nieprzyjemne, ale do przełknięcia.

 

Albo możesz czekać. Liczyć na to, że nikt się nie dowie. Ale jeśli to urząd zapyta pierwszy o źródło tych pieniędzy a Ty na tę darowiznę się powołasz — rozmowa się kończy. Wtedy wchodzi podatek sankcyjny: 20% od całej kwoty. Bez ulg, bez litości, bez względu na to, czy pieniądze dostałeś rok, pięć czy dziesięć lat temu. Ty mogłeś już o tej darowiźnie zapomnieć. Ale urząd — niekoniecznie.

 

I jeszcze jedno, dla jasności: są sytuacje, które nie mają nic wspólnego z darowizną. Jeśli rodzic regularnie wspiera dziecko, np. przelewa pieniądze na studia, życie, jedzenie — to mieści się w obowiązku alimentacyjnym. Nie trzeba tego zgłaszać. Ale jeśli te same pieniądze mają być „na wkład własny”, „na start”, „na mieszkanie” — wtedy wchodzimy w inną kategorię. I właśnie o tym jest ten film.

 

Chcesz mieć zwolnienie z podatku? Muszą być 2 warunki – i zero spóźnienia

Jeśli darowizna przekracza kwotę wolną, ale pochodzi od najbliższej rodziny — rodziców, dzieci, rodzeństwa, małżonka — to wcale nie oznacza, że od razu trzeba płacić podatek. Ustawa daje możliwość całkowitego zwolnienia, ale tylko wtedy, gdy spełnione są 2 warunki: przelew bankowy i zgłoszenie darowizny na formularzu SD-Z2 w ciągu 6 miesięcy. I właśnie tu najczęściej pojawiają się błędy.

 

Po pierwsze — forma. Darowizna powinna być przekazana przelewem na konto osoby obdarowanej. Gotówka — nawet od najbliższych — wyklucza zwolnienie. Przekazanie „do ręki”, nawet z najlepszymi intencjami, traktowane jest jako darowizna, która nie spełnia wymogów formalnych do zastosowania zwolnienia podatkowego.

 

Po drugie — termin. Formularz SD-Z2 trzeba złożyć w ciągu 6 miesięcy od dnia otrzymania pieniędzy, czyli od momentu wpływu środków na konto. Nie od dnia, kiedy Ci o tym powiedziano, obiecano albo „mieli dać” — tylko od dnia faktycznego przelewu.

 

Co ciekawe, jeśli darowizna pochodziła od obojga rodziców, którzy mają wspólność majątkową, to z punktu widzenia ustawy są to dwie osobne darowizny — jedna od matki, druga od ojca. I każda z nich ma własny limit kwoty wolnej — 36 120 zł w ciągu 5 lat dla osoby z I grupy podatkowej. Urząd rozpatruje je osobno, nawet jeśli pieniądze przyszły jednym przelewem z konta wspólnego. Dlatego, żeby wszystko było prawidłowo zgłoszone, trzeba złożyć dwa osobne formularze SD-Z2. Jeśli złożysz tylko jeden, urząd może uznać, że druga część darowizny nie została zgłoszona — i potraktować ją jak darowiznę nieujawnioną.

 

Są jednak wyjątki. Jeśli darowizna została dokonana w formie aktu notarialnego — najczęściej to ma miejsce przy darowaniu nieruchomości, rzadziej pieniędzy — wtedy to notariusz zgłasza sprawę do urzędu skarbowego. W takiej sytuacji formularz SD-Z2 nie jest potrzebny. Dlatego przy mieszkaniach, działkach czy lokalach, temat najczęściej jest zamknięty już „u notariusza”. Ale jeśli darowizna dotyczy pieniędzy, samochodu, sprzętu, udziałów — i nie ma aktu notarialnego — wszystko spoczywa na Tobie. A tu już nie ma marginesu na opóźnienie. Spóźnisz się o jeden dzień? Zwolnienie przepada.

Nie każda rodzina to „najbliższa”. Teściowa, zięć, synowa? Podatek gotowy

W ustawie o podatku od spadków i darowizn działa coś, co potocznie nazywamy „grupą zerową” — to ta część najbliższej rodziny, która może skorzystać z pełnego zwolnienia z podatku. Warunek? Darowizna musi być przekazana przelewem i zgłoszona na formularzu SD-Z2 w ciągu 6 miesięcy.

 

Ale uwaga — tu trzeba rozróżnić dwie rzeczy: zwolnienie z podatku i kwotę wolną od podatku. To nie to samo.

 

Zwolnienie oznacza, że możesz dostać dowolną kwotę — nawet 500 tysięcy — i nie zapłacisz ani złotówki, jeśli spełnisz formalności. Ale działa to tylko dla wybranych osób z I grupy podatkowej. Z kolei kwota wolna to po prostu limit, do którego nie trzeba płacić podatku — ale jeśli go przekroczysz, wchodzisz w system. Zwolnienia już nie ma, nawet jeśli to w Twoim rozumieniu „bliska rodzina”.

 

I teraz konkretnie: zwolnienie przysługuje tylko małżonkowi, zstępnym (czyli dzieciom, wnukom i dalej), wstępnym (czyli rodzicom, dziadkom i dalej), rodzeństwu, pasierbowi, ojczymowi i macosze. Tyle. To właśnie ta nieformalna grupa 0.

 

Ale uwaga numer dwa: zięć, synowa i teściowie też są w I grupie podatkowej — ale do „zerowej” już nie należą. I to często zaskakuje. Możesz zgłosić darowiznę od teścia idealnie w terminie, wszystko z przelewem — a i tak zapłacisz podatek, bo zwolnienie ich nie obejmuje.

 

Grupa II to dalsza rodzina: np. ciotki i wujkowie (czyli rodzeństwo rodziców), dzieci rodzeństwa, szwagier, bratowa. Tu kwota wolna to już tylko 27 090 zł. Jeśli dostaniesz więcej — musisz złożyć formularz SD-3 i czekasz na decyzję urzędu. A grupa III? To już wszyscy inni: znajomi, sąsiedzi, partnerzy bez ślubu… i nawet kuzynostwo. Tak — kuzyn, kuzynka — ustawa traktuje ich jak obcych. A limit? Tylko 5733 zł.

 

Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Bo „to przecież od rodziny”, „na ślub”, „od wujka”… No a potem przychodzi decyzja z urzędu — i robi się gorąco. I teraz, nawet jeśli ten wujek naprawdę jest Ci bardzo bliski, fajny, układał z Tobą LEGO, chodzi z Tobą na ryby albo razem dłubiecie coś w garażu — to urzędu to nie interesuje. Urząd patrzy na tabelkę w ustawie.

Zapisz się na newsletter i otrzymaj
ZA DARMO kalkulator podatkowy

  • W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
  • Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
  • Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
  • Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.

    Najczęstsze błędy, które niszczą zwolnienie. Wystarczy jeden dzień lub brak drugiego formularza

    Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dobrze: pieniądze przelane, rodzina zadowolona, temat zamknięty. Ale w podatkach wystarczy jeden drobny błąd, żeby stracić prawo do zwolnienia. A potem okazuje się, że coś, co miało być „po prostu pomocą od bliskich”, kończy się podatkiem i pytaniem „dlaczego nikt mi o tym wcześniej nie powiedział?”.

     

    Jeden z najczęstszych błędów? Brak drugiego formularza SD-Z2, gdy darowizna pochodziła od obojga rodziców. Bo skoro przelew przyszedł z jednego konta, to wielu myśli, że wystarczy jedno zgłoszenie. Niestety — z punktu widzenia przepisów to dwie osobne darowizny: jedna od mamy, druga od taty. A jeśli zgłosisz tylko jedną, to druga formalnie nie została ujawniona. I trzeba zapłacić podatek od tej części. Mimo że wszystko było „po rodzinie”.

     

    Kolejna klasyka to darowizna w gotówce. Przekazane do ręki — nawet przez rodziców, nawet z najlepszymi intencjami. Ale bez przelewu zwolnienie nie działa. Ustawa mówi wprost: przelew albo brak zwolnienia. Co więcej, sam przelew też powinien być dobrze opisany. Najlepiej konkretnie: „darowizna na rzecz syna”. Dzięki temu — jeśli kiedykolwiek pojawi się kontrola — nie trzeba niczego tłumaczyć.

     

    A co jeśli tytuł przelewu ustawił się automatycznie, np. „przelew środków”? Albo był opisany zbyt ogólnie, np. „pomoc”? Wtedy warto mieć podpisaną umowę darowizny — nawet prostą, na jednej stronie — która potwierdzi, kto komu i dlaczego przekazał pieniądze.

     

    I jeszcze jeden praktyczny detal: jeśli pieniądze trafiają na wspólne konto małżeńskie dziecka, dobrze jest dopisać, że darowizna została przekazana do majątku osobistego syna lub córki. Bo inaczej — formalnie — obdarowanymi mogą zostać uznani oboje małżonkowie. A wtedy połowa darowizny zostaje przekazana zięciowi albo synowej. A ponieważ zwolnienie ich nie obejmuje, urząd może naliczyć podatek, o ile przekroczona została ich kwota wolna.

     

    I wreszcie — spóźnienie. Formularz SD-Z2 trzeba złożyć w ciągu 6 miesięcy od dnia otrzymania pieniędzy. Ani dzień później. Jeśli się spóźnisz, choćby o kilka godzin — zwolnienie przepada i pojawia się obowiązek zapłaty podatku. Nie ma znaczenia, że to była mama. Nie ma znaczenia, że się nie wiedziało.

     

    Brutalna prawda? Ktoś może Ci powiedzieć, że nieznajomość prawa szkodzi. Jasne, urzędnik raczej nie powie tego wprost — bo to też są ludzie, często bardzo życzliwi, którzy po prostu wykonują swoją pracę. Ale system działa, jak działa. A konsekwencje błędów — nawet tych nieświadomych — ponosi podatnik. Dlatego lepiej znać te zasady wcześniej… zanim padnie pytanie: „Skąd miałeś te pieniądze?”

     

    Jak widzisz, w temacie darowizn łatwo się potknąć — i to często nieświadomie. Ale spokojnie, to wszystko da się ogarnąć, jeśli wiesz, jak działa system i masz kogoś, kto Ci w tym pomoże.

     

    Jeśli chcesz bezpiecznie i z naszą pomocą założyć spółkę, jeśli szukasz sprawnej i rzetelnej księgowości dla swojej firmy, jeśli potrzebujesz doradcy podatkowego, który pomoże Ci legalnie płacić niższe podatki, albo interesuje Cię założenie i obsługa fundacji rodzinnej – skontaktuj się z naszą kancelarią: https://wmp.pl/

     

    Autor wpisu: Marek Golec
    Doradca podatkowy, inwestor i przedsiębiorca. Partner w Kancelarii Księgowo-Doradczej WMP. Absolwent Sorbony, autor książek i twórca kanału YouTube. Pomaga przedsiębiorcom legalnie płacić niższe podatki, mówiąc o nich w naprawdę zrozumiały sposób.

    Zapisz się na newsletter i otrzymaj
    ZA DARMO kalkulator podatkowy

    • W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
    • Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
    • Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
    • Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.

      Sprawdź inne wpisy, które Cię zainteresują:

      AUTOR: Marek Golec
      KSeF 0

      KSeF 2.0: Logowanie, uprawnienia i certyfikat

      KSeF 2.0 już działa i wiele osób odbija się od pierwszego kroku. System wpuszcza jednych, innych nie. W spółkach nie widać całego menu, w JDG wszystko jest, a certyfikat wygląda jak czarna...

      AUTOR: Marek Golec
      Podatek dochodowy 0

      Dlaczego rząd nigdy* nie podniesie kwoty wolnej do 60.000 zł? Poważna analiza

      Choć podniesienie kwoty wolnej od podatku jest praktycznie niewykonalną obietnicą wyborczą, to jest jedno...

      AUTOR: Marek Golec
      KSeF 0

      KSeF – wszystko, co musisz wiedzieć i zrobić w firmie, zanim wejdzie

      Lada dzień wchodzi Krajowy System e-Faktur (KSeF), a wraz z nim sporo niepewności, paniki i bałaganu. Wielu przedsiębiorców nadal nie wie, czy będą musieli z niego korzystać, a także od kiedy i na jakich...

      Dyskusja

      Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *