Wszystkie formy prowadzenia działalności gospodarczej – Co wybrać?
Czy wiesz, że w Polscemożesz prowadzić firmę na aż 11 różnych sposobów?
To nie tylko JDG i spółka z o.o. — ale też działalność nierejestrowana, fundacja rodzinna, spółka jawna, komandytowa, prosta spółka akcyjna… i wiele innych.
Każda z tych form ma swoje zasady, obowiązki i skutki podatkowe.
W najnowszym filmie pokazuję wszystkie możliwości i pomagam zrozumieć, która forma będzie dla Ciebie najlepsza, a których lepiej unikać.
Kiedy możesz działać legalnie bez firmy – np. na umowie o dzieło lub w ramach działalności nierejestrowanej.
Jakie plusy i minusy ma JDG, a kiedy lepiej z niej zrezygnować.
Czym różni się spółka cywilna od jawnej, komandytowej i partnerskiej.
Dlaczego spółka z o.o. wciąż jest dobrym wyborem (ale nie zawsze!).
Co daje prosta spółka akcyjna i czy rzeczywiście nie płaci się tam ZUS-u.
Kiedy warto pomyśleć o fundacji rodzinnej i jak może ona chronić Twój majątek.
Jak wygląda odpowiedzialność majątkowa, opodatkowanie i ZUS w każdej formie.
Dla kogo która forma będzie najlepsza – z praktycznymi przykładami.
Jeśli wolisz czytać niż oglądać, zapraszam Cię do lektury poniższego artykułu ↓↓
1. Osoba prywatna – bez firmy
Nie każdy musi od razu zakładać działalność gospodarczą. W Polsce da się legalnie zarabiać jako osoba prywatna. Jeśli wynajmujesz mieszkanie – zazwyczaj robisz to bez firmy i rozliczasz się w ramach najmu prywatnego. Jeśli tworzysz np. grafikę, film, program komputerowy, projekt, artykuł – możesz zawrzeć umowę o dzieło z przekazaniem praw autorskich, gdzie masz 50% kosztów uzyskania przychodów. Super sprawa.
Albo – umowa zlecenie, zwłaszcza dla młodych. Jeśli masz mniej niż 26 lat i jesteś studentem albo uczniem szkoły ponadpodstawowej, to co do zasady: zero podatku, zero ZUS-u. Absolutny sztos. A jak dopiero testujesz biznes i mieścisz się w limicie przychodu (czyli 75% minimalnego wynagrodzenia miesięcznie), możesz działać w ramach działalności nierejestrowanej – ale uwaga: przy usługach ZUS może uznać, że należą się składki.
2. Jednoosobowa działalność gospodarcza (JDG)
To najczęstsza forma działalności w Polsce. Zakładasz firmę na siebie, jesteś za nią w 100% odpowiedzialny, rozliczasz się swoim NIP-em i odpowiadasz całym swoim majątkiem. Ale też masz pełny dostęp do pieniędzy i sporo możliwości. Założenie? Prościzna – online w 15 minut i za darmo. Potem tylko ZUS i podatki – ale masz z czego wybierać. No i pamiętaj o tym, żeby wybrać dobre biuro rachunkowe. Jeśli go szukasz, zapraszamy do naszej kancelarii: https://wmp.pl/.
Możesz być na ryczałcie, na liniówce albo na skali. Ryczałt coraz częściej się opłaca, bo składka zdrowotna jest tam nomen omen zryczałtowana. Skala i liniówka? Już niekoniecznie – od czasu Polskiego Ładu wielu przedsiębiorców ucieka na ryczałt albo na spółkę.
JDG to dobry wybór na start, zwłaszcza jeśli działasz sam, nie masz dużych kontraktów, a ryzyko jest umiarkowane. Ale pamiętaj – tu odpowiadasz całym majątkiem. Jak coś pójdzie nie tak, to komornik nie będzie się pytał, czy to firmowe.
3. Spółka cywilna
Spółka cywilna to trochę taki mitologiczny twór. Brzmi poważnie, ale w praktyce… to po prostu umowa między co najmniej dwiema osobami. Sama spółka nie ma nawet podmiotowości, ale ma nadany NIP i REGON – głównie na potrzeby VAT i ZUS. Rachunek bankowy? Wspólny. Ale najważniejsze: za wszystko odpowiadają wspólnicy – całym majątkiem, solidarnie.
To znaczy, że jak coś pójdzie nie tak, to urząd skarbowy, ZUS albo komornik nie będą się zastanawiać, który zawinił. Po prostu idą do któregokolwiek z nich. Dlatego dziś spółka cywilna to raczej relikt lat 90. Może się jeszcze zdarzyć przy dawno założonych biznesach, ale rzadko kiedy to jest dobry wybór.
Co do ZUS – tak samo jak w JDG, włączając możliwość skorzystania z ulgi na start i preferencyjnych składek.
4. Spółka jawna
Spółka jawna to spółka osobowa – nie ma osobowości prawnej, ale ma swój NIP, REGON i majątek. Jeśli majątek spółki nie wystarczy na pokrycie zobowiązań, wierzyciele mogą iść po pieniądze bezpośrednio do wspólników – którzy odpowiadają całym swoim majątkiem, solidarnie.
Nie ma tu kapitału zakładowego, ale wspólnicy muszą wnieść wkłady, choćby symboliczne. Opodatkowanie? Dochód opodatkowują wspólnicy – jak w JDG. Co ważne: jako wspólnik spółki jawnej, zresztą cywilnej też, możesz wybrać ryczałt – o ile wszyscy wspólnicy wybiorą tę formę opodatkowania w ramach tej spółki, a przychody spółki nie przekraczają 2 mln euro rocznie.
W określonych sytuacjach spółka jawna może podlegać opodatkowaniu CIT, jednak nie dotyczy to przypadków, gdy wspólnikami są wyłącznie osoby fizyczne.
Dla kogo jest spółka jawna? Dla osób, które chcą działać razem i wolą coś prostszego niż spółka z o.o. Ale trzeba mieć świadomość: pełna odpowiedzialność, praktycznie bez tarczy ochronnej.
No i ZUS – co do zasady jest pełny ZUS, zarówno społeczny, jak i zdrowotny.
5. Spółka partnerska
Spółka partnerska to specjalna forma spółki osobowej, ale tylko dla wybranych zawodów – np. adwokat, lekarz, architekt, doradca podatkowy. Czyli tzw. wolne zawody, wymienione wprost w ustawie.
To, co ją wyróżnia: każdy partner odpowiada tylko za swoje błędy w sztuce. Jeśli partner A zawali sprawę, to partner B nie ponosi za to odpowiedzialności swoim majątkiem – chyba że zawalili razem. To uczciwe i praktyczne, zwłaszcza przy wspólnych kancelariach.
Opodatkowanie i ZUS? Każdy partner rozlicza się jak w JDG – może wybrać skalę albo liniówkę, ale ryczałtu już nie. Pełny ZUS – zdrowotny i społeczny – dokładnie jak w spółce jawnej.
Dla kogo to jest? Dla reprezentantów wolnych zawodów, którzy chcą działać razem, ale nie chcą odpowiadać za cudze błędy. W innych branżach ta forma po prostu nie wchodzi w grę.
6. Spółka komandytowa
W spółce komandytowej występują dwa rodzaje wspólników: komandytariusz i komplementariusz. Komandytariusz nie odpowiada za długi spółki majątkiem prywatnym (poza sumą komandytową), ale nie ma też wpływu na decyzje. Komplementariusz zarządza i odpowiada całym swoim majątkiem – ale w zamian zyskuje więcej: także podatkowo.
To właśnie komplementariusz może skorzystać z mechanizmu odliczenia CIT od PIT. W praktyce oznacza to bardzo atrakcyjne opodatkowanie – często korzystniejsze niż w JDG czy innych spółkach. A ZUS? Składka zdrowotna jest zryczałtowana, więc nie rośnie wraz z dochodem tak jak na skali czy liniówce.
Spółka jako taka płaci CIT (9% lub 19%), a wspólnicy – PIT od zysków. Komplementariusz co do zasady odprowadza pełne składki społeczne, jak w spółce jawnej. Komandytariusz też – co bywa zaskoczeniem.
Dla kogo? Dla tych, którzy w niektórych sytuacjach chcą płacić niższe podatki i składki – i są gotowi wziąć odpowiedzialność. Ale uwaga: to nie zawsze się opłaca, więc warto policzyć to sobie w naszym autorskim kalkulatorze.
Spółka komandytowa to także dobra opcja dla adwokatów, radców prawnych, notariuszy czy komorników – którzy nie mogą działać w formie spółki z o.o. Tu komandytowa bywa świetną alternatywą.
I jeszcze jedno: Ministerstwo Finansów zapowiadało chęć likwidacji odliczenia CIT od PIT – temat warto śledzić.
Zapisz się na newsletter i otrzymaj ZA DARMO kalkulator podatkowy
W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.
7. Spółka komandytowo-akcyjna (S.K.A.)
S.K.A. to dziwna hybryda – jak komandytowa, ale z akcjonariuszami. Jeden wspólnik to komplementariusz – zarządza i odpowiada całym majątkiem. Drugi to akcjonariusz – nie ma wpływu, ale też nie odpowiada za długi.
Podatkowo wygląda podobnie jak zwykła komandytowa: spółka płaci CIT (9% lub 19%), a komplementariusz może odliczyć CIT od PIT. Akcjonariusz płaci tylko podatek od dywidendy. ZUS? Płaci tylko komplementariusz – pełny, jak w spółce jawnej.
Brzmi ciekawie? W teorii tak. W praktyce: dużo formalności, obowiązkowy rejestr akcjonariuszy, minimalny kapitał 50 tys. zł i więcej roboty papierkowej.
Dla kogo? Dla tych, którzy naprawdę wiedzą, po co im ta konstrukcja. Dla reszty: zwykła komandytowa najczęściej w zupełności wystarczy.
8. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (spółka z o.o.)
To forma dla tych, którzy chcą oddzielić biznes od prywatnego majątku. W spółce z o.o. odpowiadasz tylko do wysokości wkładu – a nie całym majątkiem, jak w JDG. No chyba że jesteś jednocześnie członkiem zarządu.
Co do zasady – odpowiada spółka. Zarząd może odpowiadać dopiero wtedy, gdy nie zareaguje na czas. A „na czas” to znaczy – 30 dni od momentu stwierdzenia niewypłacalności. Wtedy trzeba np. złożyć wniosek o upadłość. Tak w uproszczeniu działa ta ograniczona odpowiedzialność.
Spółka płaci CIT – 9% lub 19%. Do tego dochodzi 19% PIT od dywidendy, czyli mamy podwójne opodatkowanie. Ale spokojnie – są legalne sposoby, żeby to zoptymalizować, o czym mówiłem w osobnych filmach. Jeśli interesują Cię te tematy, zajrzyj do playlist na temat spółki z o.o. na moim kanale. Tymi sposobami są m.in. wynagrodzenie za pełnienie funkcji członka zarządu czy prokurenta, umowy o współpracę, najem, inne… Czasami dobrym pomysłem może się okazać przejście na estoński CIT, gdzie podatek pojawia się dopiero przy wypłacie zysku, a opodatkowanie jest atrakcyjniejsze.
Idąc dalej, ciekawostka – spółka z o.o. świetnie współgra z fundacją rodzinną. Zamiast osoby fizycznej udziałowcem może być właśnie fundacja rodzinna. Zyski trafiają do niej jako dywidenda i – uwaga – są zwolnione z CIT. Oczywiście sama spółka swój CIT płaci, ale potem dywidenda leci do fundacji i tam nie ma podatku aż do wypłaty świadczenia na rzecz beneficjentów. Ale o fundacji rodzinnej powiemy więcej w dalszej części.
Przy okazji – jeśli chcesz założyć spółkę albo fundację rodzinną, szukasz księgowości albo doradcy podatkowego, to skontaktuj się z naszą kancelarią https://wmp.pl/.
ZUS? W spółce jednoosobowej – tak, ale składka zdrowotna jest zryczałtowana. W spółce dwuosobowej – ZUS-u z tytułu bycia udziałowcem po prostu nie ma, co dla wielu jest kluczowe.
Minusy? Więcej papierologii, obowiązkowe sprawozdania, pełna księgowość. No i nie możesz traktować konta spółki jak swojego – każdy przelew musi mieć podstawę i uzasadnienie.
Dla kogo? Dla tych, którzy chcą ograniczyć ryzyko, działać ze wspólnikiem, inwestować albo reinwestować zyski. Ale uwaga – nie zawsze się to opłaca, więc warto to policzyć w naszym kalkulatorze. Jeśli jednak myślisz o skalowaniu biznesu – spółka z o.o. to bardzo dobry wybór.
9. Prosta spółka akcyjna (P.S.A.)
Dobrowolny ZUS? Wielka sprawa, wielkie hasła, wielka debata… A tymczasem jednoosobowa prosta spółka akcyjna już od początku go ma. I nie trzeba do tego żadnej rewolucji ustawowej ani kolejnej awantury w mediach. Po prostu: nie ma ZUS-u i tyle. Tak samo zresztą w dwuosobowej spółce z o.o.
No ale wiadomo – czasem trzeba szukać problemów tam, gdzie ich nie ma, żeby dzień w mediach głównego nurtu się zgadzał.
Spółkę możesz założyć online, kapitał od jednej złotówki, zamiast udziałów – akcje, zamiast zarządu – może być rada dyrektorów. Trochę elastyczniej niż w spółce z o.o.
Ale uwaga: jeśli jesteś jedynym akcjonariuszem i członkiem zarządu (albo dyrektorem), to umowy między Tobą a spółką muszą mieć formę aktu notarialnego. Podobnie jak w spółce z o.o. Za to w P.S.A. dochodzi też obowiązek prowadzenia rejestru akcjonariuszy.
Podatki jak w spółce z o.o. – co do zasady CIT + PIT, a także możliwość skorzystania z estońskiego CIT. Akcje można też wnieść do fundacji rodzinnej, tylko wtedy, póki co – estoński CIT w spółce nie zadziała. Więcej na ten temat możesz obejrzeć w jednym z filmów o estońskim CIT na moim kanale – zajrzyj do playlisty o estońskim CIT. Przy okazji, jeśli nie chcesz przeoczyć kolejnych wartościowych treści – zostaw subskrypcję.
Dla kogo w takim razie prosta spółka akcyjna? Dla tych, którzy chcą działać albo solo, albo ze wspólnikami, a nawet wieloma inwestorami, z ochroną majątku i bez ZUS-u – ale są gotowi ogarnąć formalności tej „prostej”, choć nie zawsze prostej spółki.
10. Spółka akcyjna
To już poważny kaliber – forma dla dużych firm, które planują emisję akcji, wejście na giełdę albo szukają inwestorów instytucjonalnych. Wymaga co najmniej 100 tys. zł kapitału zakładowego, rady nadzorczej, sprawozdań i twardej formalistyki.
Podatki jak w spółce z o.o. – CIT + PIT, ewentualnie estoński CIT. ZUS-u nie ma z samego tytułu posiadania akcji.
Dla kogo? Dla dużych graczy. Nie nadaje się na pierwszy biznes – i całe szczęście.
11. Fundacje, stowarzyszenia i… fundacja rodzinna
Fundacje? Stowarzyszenia? Jasne, istnieją. Robią sporo dobrego – organizują turnieje szachowe, prowadzą świetlice, pomagają tam, gdzie państwo nie nadąża.
Ale dziś mówimy o wehikule, który naprawdę zrobi robotę dla Ciebie – o fundacji rodzinnej. To nie jest fundacja od ratowania świata ani dokarmiania pingwinów na Antarktydzie. Tak, tamte też są potrzebne – i dobrze, że istnieją. Ale fundacja rodzinna to zupełnie inna bajka: wehikuł dla Twojej rodziny i majątku, który wypracowałeś. Tu nie chodzi o pomaganie innym – tylko o pomaganie sobie i swoim bliskim. Brzmi egoistycznie? Może, ale działa. A zdrowy egoizm? To nie brak serca – tylko świadomość, że nie uratujesz świata, jeśli najpierw nie zadbasz o siebie.
Fundacja rodzinna to – w gruncie rzeczy – coś jak trust w krajach anglosaskich. Nazwa może być myląca – bo to nie jest fundacja w klasycznym sensie. To struktura, która nie płaci ZUS-u, nie umiera – i, co najważniejsze, nie jest Twoja. Nie masz w niej udziałów. Ale właśnie w tym tkwi jej siła.
Załóżmy, że masz spółkę z o.o. albo prostą spółkę akcyjną. Co robisz z zyskiem? Możesz go wypłacić – i zapłacić CIT + PIT. Albo możesz ustanowić fundację rodzinną jako udziałowca lub akcjonariusza. Wtedy zysk trafia do niej – nie do Ciebie. A tam?
Tam może sobie spokojnie pracować i mnożyć się. Bez bieżącego podatku dochodowego. Podatek pojawi się dopiero, gdy fundacja wypłaci świadczenie beneficjentowi. Ale jeśli trafia do najbliższej rodziny fundatora – to tylko 15% CIT, bez PIT-u i w dodatku – bez ZUS-u. Efektywnie: 13,04%. (Dlaczego 13,04%? Zostaw komentarz – wyjaśnię.)
To nie jest patent na „wypłatę na życie” ani agresywną optymalizację podatkową. To przemyślany system – do budowania kapitału, ochrony majątku i mądrej sukcesji. Spółka zarabia, a fundacja rodzinna gromadzi majątek, zarządza nim z myślą o bliskich i wypłaca im świadczenia.
To nie jest tarcza z tektury. To pancerz – na wypadek rodzinnych nieporozumień, upadku kontrahenta, nagłej śmierci wspólnika, spirali długów czy ofensywy komornika albo skarbówki. Coś, co nie rozsypie się po jednej burzy. I nie zniknie z pierwszym pokoleniem.
Dla kogo? Dla tych, którzy wiedzą, że prawdziwe budowanie zaczyna się nie wtedy, gdy masz firmę – tylko wtedy, gdy masz plan. Bo spółka to narzędzie. A fundacja rodzinna to strategia.
A jeśli Ty też chcesz działać strategicznie – zaplanuj to razem z nami. Chcesz założyć spółkę, fundację rodzinną, szukasz księgowości albo doradcy podatkowego – skontaktuj się z naszą kancelarią https://wmp.pl/.
Doradca podatkowy, inwestor i przedsiębiorca. Partner w Kancelarii Księgowo-Doradczej WMP. Absolwent Sorbony, autor książek i twórca kanału YouTube. Pomaga przedsiębiorcom legalnie płacić niższe podatki, mówiąc o nich w naprawdę zrozumiały sposób.
Zapisz się na newsletter i otrzymaj ZA DARMO kalkulator podatkowy
W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.
KSeF 2.0 już działa i wiele osób odbija się od pierwszego kroku. System wpuszcza jednych, innych nie. W spółkach nie widać całego menu, w JDG wszystko jest, a certyfikat wygląda jak czarna...
Lada dzień wchodzi Krajowy System e-Faktur (KSeF), a wraz z nim sporo niepewności, paniki i bałaganu. Wielu przedsiębiorców nadal nie wie, czy będą musieli z niego korzystać, a także od kiedy i na jakich...
Blog wykorzystuje pliki cookies w celu usprawnienia działania. Korzystając z treści zamieszczonych na blogu wyrażasz zgodę na działanie plików cookies . Więcej informacjiAKCEPTUJĘ
Privacy & Cookies Policy
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.