AUTOR: Marek Golec

Wszystkie formy prowadzenia działalności gospodarczej – Co wybrać?

Czy wiesz, że w Polsce możesz prowadzić firmę na aż 11 różnych sposobów?

To nie tylko JDG i spółka z o.o. — ale też działalność nierejestrowana, fundacja rodzinna, spółka jawna, komandytowa, prosta spółka akcyjna… i wiele innych.

 

Każda z tych form ma swoje zasady, obowiązki i skutki podatkowe.

 

W najnowszym filmie pokazuję wszystkie możliwości i pomagam zrozumieć, która forma będzie dla Ciebie najlepsza, a których lepiej unikać.

 

Zapraszam Cię do obejrzenia ↓↓

 

Wszystkie formy prowadzenia działalności gospodarczej – CO WYBRAĆ?

 

 

Z tego filmu dowiesz się:

 

  • Kiedy możesz działać legalnie bez firmy – np. na umowie o dzieło lub w ramach działalności nierejestrowanej.
  • Jakie plusy i minusy ma JDG, a kiedy lepiej z niej zrezygnować.
  • Czym różni się spółka cywilna od jawnej, komandytowej i partnerskiej.
  • Dlaczego spółka z o.o. wciąż jest dobrym wyborem (ale nie zawsze!).
  • Co daje prosta spółka akcyjna i czy rzeczywiście nie płaci się tam ZUS-u.
  • Kiedy warto pomyśleć o fundacji rodzinnej i jak może ona chronić Twój majątek.
  • Jak wygląda odpowiedzialność majątkowa, opodatkowanie i ZUS w każdej formie.
  • Dla kogo która forma będzie najlepsza – z praktycznymi przykładami.

 

Jeśli wolisz czytać niż oglądać, zapraszam Cię do lektury poniższego artykułu ↓↓

1. Osoba prywatna – bez firmy

Nie każdy musi od razu zakładać działalność gospodarczą. W Polsce da się legalnie zarabiać jako osoba prywatna. Jeśli wynajmujesz mieszkanie – zazwyczaj robisz to bez firmy i rozliczasz się w ramach najmu prywatnego. Jeśli tworzysz np. grafikę, film, program komputerowy, projekt, artykuł – możesz zawrzeć umowę o dzieło z przekazaniem praw autorskich, gdzie masz 50% kosztów uzyskania przychodów. Super sprawa.

 

Albo – umowa zlecenie, zwłaszcza dla młodych. Jeśli masz mniej niż 26 lat i jesteś studentem albo uczniem szkoły ponadpodstawowej, to co do zasady: zero podatku, zero ZUS-u. Absolutny sztos. A jak dopiero testujesz biznes i mieścisz się w limicie przychodu (czyli 75% minimalnego wynagrodzenia miesięcznie), możesz działać w ramach działalności nierejestrowanej – ale uwaga: przy usługach ZUS może uznać, że należą się składki.

2. Jednoosobowa działalność gospodarcza (JDG)

To najczęstsza forma działalności w Polsce. Zakładasz firmę na siebie, jesteś za nią w 100% odpowiedzialny, rozliczasz się swoim NIP-em i odpowiadasz całym swoim majątkiem. Ale też masz pełny dostęp do pieniędzy i sporo możliwości. Założenie? Prościzna – online w 15 minut i za darmo. Potem tylko ZUS i podatki – ale masz z czego wybierać. No i pamiętaj o tym, żeby wybrać dobre biuro rachunkowe. Jeśli go szukasz, zapraszamy do naszej kancelarii: https://wmp.pl/.

 

Możesz być na ryczałcie, na liniówce albo na skali. Ryczałt coraz częściej się opłaca, bo składka zdrowotna jest tam nomen omen zryczałtowana. Skala i liniówka? Już niekoniecznie – od czasu Polskiego Ładu wielu przedsiębiorców ucieka na ryczałt albo na spółkę.

 

JDG to dobry wybór na start, zwłaszcza jeśli działasz sam, nie masz dużych kontraktów, a ryzyko jest umiarkowane. Ale pamiętaj – tu odpowiadasz całym majątkiem. Jak coś pójdzie nie tak, to komornik nie będzie się pytał, czy to firmowe.

 

3. Spółka cywilna

Spółka cywilna to trochę taki mitologiczny twór. Brzmi poważnie, ale w praktyce… to po prostu umowa między co najmniej dwiema osobami. Sama spółka nie ma nawet podmiotowości, ale ma nadany NIP i REGON – głównie na potrzeby VAT i ZUS. Rachunek bankowy? Wspólny. Ale najważniejsze: za wszystko odpowiadają wspólnicy – całym majątkiem, solidarnie.

 

To znaczy, że jak coś pójdzie nie tak, to urząd skarbowy, ZUS albo komornik nie będą się zastanawiać, który zawinił. Po prostu idą do któregokolwiek z nich. Dlatego dziś spółka cywilna to raczej relikt lat 90. Może się jeszcze zdarzyć przy dawno założonych biznesach, ale rzadko kiedy to jest dobry wybór.

 

Co do ZUS – tak samo jak w JDG, włączając możliwość skorzystania z ulgi na start i preferencyjnych składek.

4. Spółka jawna

Spółka jawna to spółka osobowa – nie ma osobowości prawnej, ale ma swój NIP, REGON i majątek. Jeśli majątek spółki nie wystarczy na pokrycie zobowiązań, wierzyciele mogą iść po pieniądze bezpośrednio do wspólników – którzy odpowiadają całym swoim majątkiem, solidarnie.

 

Nie ma tu kapitału zakładowego, ale wspólnicy muszą wnieść wkłady, choćby symboliczne. Opodatkowanie? Dochód opodatkowują wspólnicy – jak w JDG. Co ważne: jako wspólnik spółki jawnej, zresztą cywilnej też, możesz wybrać ryczałt – o ile wszyscy wspólnicy wybiorą tę formę opodatkowania w ramach tej spółki, a przychody spółki nie przekraczają 2 mln euro rocznie.

 

W określonych sytuacjach spółka jawna może podlegać opodatkowaniu CIT, jednak nie dotyczy to przypadków, gdy wspólnikami są wyłącznie osoby fizyczne.

 

Dla kogo jest spółka jawna? Dla osób, które chcą działać razem i wolą coś prostszego niż spółka z o.o. Ale trzeba mieć świadomość: pełna odpowiedzialność, praktycznie bez tarczy ochronnej.

 

No i ZUS – co do zasady jest pełny ZUS, zarówno społeczny, jak i zdrowotny.

5. Spółka partnerska

Spółka partnerska to specjalna forma spółki osobowej, ale tylko dla wybranych zawodów – np. adwokat, lekarz, architekt, doradca podatkowy. Czyli tzw. wolne zawody, wymienione wprost w ustawie.

 

To, co ją wyróżnia: każdy partner odpowiada tylko za swoje błędy w sztuce. Jeśli partner A zawali sprawę, to partner B nie ponosi za to odpowiedzialności swoim majątkiem – chyba że zawalili razem. To uczciwe i praktyczne, zwłaszcza przy wspólnych kancelariach.

 

Opodatkowanie i ZUS? Każdy partner rozlicza się jak w JDG – może wybrać skalę albo liniówkę, ale ryczałtu już nie. Pełny ZUS – zdrowotny i społeczny – dokładnie jak w spółce jawnej.

 

Dla kogo to jest? Dla reprezentantów wolnych zawodów, którzy chcą działać razem, ale nie chcą odpowiadać za cudze błędy. W innych branżach ta forma po prostu nie wchodzi w grę.

6. Spółka komandytowa

W spółce komandytowej występują dwa rodzaje wspólników: komandytariusz i komplementariusz. Komandytariusz nie odpowiada za długi spółki majątkiem prywatnym (poza sumą komandytową), ale nie ma też wpływu na decyzje. Komplementariusz zarządza i odpowiada całym swoim majątkiem – ale w zamian zyskuje więcej: także podatkowo.

 

To właśnie komplementariusz może skorzystać z mechanizmu odliczenia CIT od PIT. W praktyce oznacza to bardzo atrakcyjne opodatkowanie – często korzystniejsze niż w JDG czy innych spółkach. A ZUS? Składka zdrowotna jest zryczałtowana, więc nie rośnie wraz z dochodem tak jak na skali czy liniówce.

 

Spółka jako taka płaci CIT (9% lub 19%), a wspólnicy – PIT od zysków. Komplementariusz co do zasady odprowadza pełne składki społeczne, jak w spółce jawnej. Komandytariusz też – co bywa zaskoczeniem.

 

Dla kogo? Dla tych, którzy w niektórych sytuacjach chcą płacić niższe podatki i składki – i są gotowi wziąć odpowiedzialność. Ale uwaga: to nie zawsze się opłaca, więc warto policzyć to sobie w naszym autorskim kalkulatorze.

 

Spółka komandytowa to także dobra opcja dla adwokatów, radców prawnych, notariuszy czy komorników – którzy nie mogą działać w formie spółki z o.o. Tu komandytowa bywa świetną alternatywą.

 

I jeszcze jedno: Ministerstwo Finansów zapowiadało chęć likwidacji odliczenia CIT od PIT – temat warto śledzić.

Zapisz się na newsletter i otrzymaj
ZA DARMO kalkulator podatkowy

  • W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
  • Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
  • Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
  • Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.

    7. Spółka komandytowo-akcyjna (S.K.A.)

    S.K.A. to dziwna hybryda – jak komandytowa, ale z akcjonariuszami. Jeden wspólnik to komplementariusz – zarządza i odpowiada całym majątkiem. Drugi to akcjonariusz – nie ma wpływu, ale też nie odpowiada za długi.

     

    Podatkowo wygląda podobnie jak zwykła komandytowa: spółka płaci CIT (9% lub 19%), a komplementariusz może odliczyć CIT od PIT. Akcjonariusz płaci tylko podatek od dywidendy. ZUS? Płaci tylko komplementariusz – pełny, jak w spółce jawnej.

     

    Brzmi ciekawie? W teorii tak. W praktyce: dużo formalności, obowiązkowy rejestr akcjonariuszy, minimalny kapitał 50 tys. zł i więcej roboty papierkowej.

     

    Dla kogo? Dla tych, którzy naprawdę wiedzą, po co im ta konstrukcja. Dla reszty: zwykła komandytowa najczęściej w zupełności wystarczy.

    8. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (spółka z o.o.)

    To forma dla tych, którzy chcą oddzielić biznes od prywatnego majątku. W spółce z o.o. odpowiadasz tylko do wysokości wkładu – a nie całym majątkiem, jak w JDG. No chyba że jesteś jednocześnie członkiem zarządu.

     

    Co do zasady – odpowiada spółka. Zarząd może odpowiadać dopiero wtedy, gdy nie zareaguje na czas. A „na czas” to znaczy – 30 dni od momentu stwierdzenia niewypłacalności. Wtedy trzeba np. złożyć wniosek o upadłość. Tak w uproszczeniu działa ta ograniczona odpowiedzialność.

     

    Spółka płaci CIT – 9% lub 19%. Do tego dochodzi 19% PIT od dywidendy, czyli mamy podwójne opodatkowanie. Ale spokojnie – są legalne sposoby, żeby to zoptymalizować, o czym mówiłem w osobnych filmach. Jeśli interesują Cię te tematy, zajrzyj do playlist na temat spółki z o.o. na moim kanale. Tymi sposobami są m.in. wynagrodzenie za pełnienie funkcji członka zarządu czy prokurenta, umowy o współpracę, najem, inne… Czasami dobrym pomysłem może się okazać przejście na estoński CIT, gdzie podatek pojawia się dopiero przy wypłacie zysku, a opodatkowanie jest atrakcyjniejsze.

     

    Idąc dalej, ciekawostka – spółka z o.o. świetnie współgra z fundacją rodzinną. Zamiast osoby fizycznej udziałowcem może być właśnie fundacja rodzinna. Zyski trafiają do niej jako dywidenda i – uwaga – są zwolnione z CIT. Oczywiście sama spółka swój CIT płaci, ale potem dywidenda leci do fundacji i tam nie ma podatku aż do wypłaty świadczenia na rzecz beneficjentów. Ale o fundacji rodzinnej powiemy więcej w dalszej części.

     

    Przy okazji – jeśli chcesz założyć spółkę albo fundację rodzinną, szukasz księgowości albo doradcy podatkowego, to skontaktuj się z naszą kancelarią https://wmp.pl/.

     

    ZUS? W spółce jednoosobowej – tak, ale składka zdrowotna jest zryczałtowana. W spółce dwuosobowej – ZUS-u z tytułu bycia udziałowcem po prostu nie ma, co dla wielu jest kluczowe.

     

    Minusy? Więcej papierologii, obowiązkowe sprawozdania, pełna księgowość. No i nie możesz traktować konta spółki jak swojego – każdy przelew musi mieć podstawę i uzasadnienie.

     

    Dla kogo? Dla tych, którzy chcą ograniczyć ryzyko, działać ze wspólnikiem, inwestować albo reinwestować zyski. Ale uwaga – nie zawsze się to opłaca, więc warto to policzyć w naszym kalkulatorze. Jeśli jednak myślisz o skalowaniu biznesu – spółka z o.o. to bardzo dobry wybór.

     

    9. Prosta spółka akcyjna (P.S.A.)

    Dobrowolny ZUS? Wielka sprawa, wielkie hasła, wielka debata… A tymczasem jednoosobowa prosta spółka akcyjna już od początku go ma. I nie trzeba do tego żadnej rewolucji ustawowej ani kolejnej awantury w mediach. Po prostu: nie ma ZUS-u i tyle. Tak samo zresztą w dwuosobowej spółce z o.o.

     

    No ale wiadomo – czasem trzeba szukać problemów tam, gdzie ich nie ma, żeby dzień w mediach głównego nurtu się zgadzał.

     

    Spółkę możesz założyć online, kapitał od jednej złotówki, zamiast udziałów – akcje, zamiast zarządu – może być rada dyrektorów. Trochę elastyczniej niż w spółce z o.o.

     

    Ale uwaga: jeśli jesteś jedynym akcjonariuszem i członkiem zarządu (albo dyrektorem), to umowy między Tobą a spółką muszą mieć formę aktu notarialnego. Podobnie jak w spółce z o.o. Za to w P.S.A. dochodzi też obowiązek prowadzenia rejestru akcjonariuszy.

     

    Podatki jak w spółce z o.o. – co do zasady CIT + PIT, a także możliwość skorzystania z estońskiego CIT. Akcje można też wnieść do fundacji rodzinnej, tylko wtedy, póki co – estoński CIT w spółce nie zadziała. Więcej na ten temat możesz obejrzeć w jednym z filmów o estońskim CIT na moim kanale – zajrzyj do playlisty o estońskim CIT. Przy okazji, jeśli nie chcesz przeoczyć kolejnych wartościowych treści – zostaw subskrypcję.

     

    Dla kogo w takim razie prosta spółka akcyjna? Dla tych, którzy chcą działać albo solo, albo ze wspólnikami, a nawet wieloma inwestorami, z ochroną majątku i bez ZUS-u – ale są gotowi ogarnąć formalności tej „prostej”, choć nie zawsze prostej spółki.

    10. Spółka akcyjna

    To już poważny kaliber – forma dla dużych firm, które planują emisję akcji, wejście na giełdę albo szukają inwestorów instytucjonalnych. Wymaga co najmniej 100 tys. zł kapitału zakładowego, rady nadzorczej, sprawozdań i twardej formalistyki.

     

    Podatki jak w spółce z o.o. – CIT + PIT, ewentualnie estoński CIT. ZUS-u nie ma z samego tytułu posiadania akcji.

     

    Dla kogo? Dla dużych graczy. Nie nadaje się na pierwszy biznes – i całe szczęście.

    11. Fundacje, stowarzyszenia i… fundacja rodzinna

    Fundacje? Stowarzyszenia? Jasne, istnieją. Robią sporo dobrego – organizują turnieje szachowe, prowadzą świetlice, pomagają tam, gdzie państwo nie nadąża.

     

    Ale dziś mówimy o wehikule, który naprawdę zrobi robotę dla Ciebie – o fundacji rodzinnej. To nie jest fundacja od ratowania świata ani dokarmiania pingwinów na Antarktydzie. Tak, tamte też są potrzebne – i dobrze, że istnieją. Ale fundacja rodzinna to zupełnie inna bajka: wehikuł dla Twojej rodziny i majątku, który wypracowałeś. Tu nie chodzi o pomaganie innym – tylko o pomaganie sobie i swoim bliskim. Brzmi egoistycznie? Może, ale działa. A zdrowy egoizm? To nie brak serca – tylko świadomość, że nie uratujesz świata, jeśli najpierw nie zadbasz o siebie.

     

    Fundacja rodzinna to – w gruncie rzeczy – coś jak trust w krajach anglosaskich. Nazwa może być myląca – bo to nie jest fundacja w klasycznym sensie. To struktura, która nie płaci ZUS-u, nie umiera – i, co najważniejsze, nie jest Twoja. Nie masz w niej udziałów. Ale właśnie w tym tkwi jej siła.

     

    Załóżmy, że masz spółkę z o.o. albo prostą spółkę akcyjną. Co robisz z zyskiem? Możesz go wypłacić – i zapłacić CIT + PIT. Albo możesz ustanowić fundację rodzinną jako udziałowca lub akcjonariusza. Wtedy zysk trafia do niej – nie do Ciebie. A tam?

     

    Tam może sobie spokojnie pracować i mnożyć się. Bez bieżącego podatku dochodowego. Podatek pojawi się dopiero, gdy fundacja wypłaci świadczenie beneficjentowi. Ale jeśli trafia do najbliższej rodziny fundatora – to tylko 15% CIT, bez PIT-u i w dodatku – bez ZUS-u. Efektywnie: 13,04%. (Dlaczego 13,04%? Zostaw komentarz – wyjaśnię.)

     

    To nie jest patent na „wypłatę na życie” ani agresywną optymalizację podatkową. To przemyślany system – do budowania kapitału, ochrony majątku i mądrej sukcesji. Spółka zarabia, a fundacja rodzinna gromadzi majątek, zarządza nim z myślą o bliskich i wypłaca im świadczenia.

     

    To nie jest tarcza z tektury. To pancerz – na wypadek rodzinnych nieporozumień, upadku kontrahenta, nagłej śmierci wspólnika, spirali długów czy ofensywy komornika albo skarbówki. Coś, co nie rozsypie się po jednej burzy. I nie zniknie z pierwszym pokoleniem.

     

    Dla kogo? Dla tych, którzy wiedzą, że prawdziwe budowanie zaczyna się nie wtedy, gdy masz firmę – tylko wtedy, gdy masz plan. Bo spółka to narzędzie. A fundacja rodzinna to strategia.

     

    A jeśli Ty też chcesz działać strategicznie – zaplanuj to razem z nami. Chcesz założyć spółkę, fundację rodzinną, szukasz księgowości albo doradcy podatkowego – skontaktuj się z naszą kancelarią https://wmp.pl/.

    Autor wpisu: Marek Golec
    Doradca podatkowy, inwestor i przedsiębiorca. Partner w Kancelarii Księgowo-Doradczej WMP. Absolwent Sorbony, autor książek i twórca kanału YouTube. Pomaga przedsiębiorcom legalnie płacić niższe podatki, mówiąc o nich w naprawdę zrozumiały sposób.

    Zapisz się na newsletter i otrzymaj
    ZA DARMO kalkulator podatkowy

    • W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
    • Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
    • Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
    • Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.

      Sprawdź inne wpisy, które Cię zainteresują:

      AUTOR: Marek Golec
      KSeF 0

      KSeF 2.0: Logowanie, uprawnienia i certyfikat

      KSeF 2.0 już działa i wiele osób odbija się od pierwszego kroku. System wpuszcza jednych, innych nie. W spółkach nie widać całego menu, w JDG wszystko jest, a certyfikat wygląda jak czarna...

      AUTOR: Marek Golec
      Podatek dochodowy 0

      Dlaczego rząd nigdy* nie podniesie kwoty wolnej do 60.000 zł? Poważna analiza

      Choć podniesienie kwoty wolnej od podatku jest praktycznie niewykonalną obietnicą wyborczą, to jest jedno...

      AUTOR: Marek Golec
      KSeF 0

      KSeF – wszystko, co musisz wiedzieć i zrobić w firmie, zanim wejdzie

      Lada dzień wchodzi Krajowy System e-Faktur (KSeF), a wraz z nim sporo niepewności, paniki i bałaganu. Wielu przedsiębiorców nadal nie wie, czy będą musieli z niego korzystać, a także od kiedy i na jakich...

      Dyskusja

      Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *