AUTOR: Marek Golec

Prosty trik, gdy kupujesz na firmę! Amortyzacja de minimis

Znasz trik, który pozwoli Ci od razu wrzucić w koszty duży zakup – i zaoszczędzić nawet 51 146 zł?

To amortyzacja de minimis – rozwiązanie, o którym wielu przedsiębiorców nigdy nie słyszało, a które działa od lat i może dać realne pieniądze „tu i teraz”.

 

W najnowszym filmie pokazuję krok po kroku, na czym dokładnie polega, co można kupić i rozliczyć w ten sposób, a także jakie są alternatywy, jeśli nie kwalifikujesz się do ulgi.

 

Zapraszam Cię do obejrzenia ↓↓

 

Prosty TRIK, gdy kupujesz na firmę! 51.146 zł oszczędności od razu! Amortyzacja de minimis

 

 

Z tego filmu dowiesz się:

 

  • Jak działa amortyzacja de minimis i kto może z niej skorzystać.
  • Co można wrzucić w koszty od razu – a co jest wyłączone z ulgi.
  • Skąd bierze się kwota 51 146 zł oszczędności i jak ją policzyć dla siebie.
  • Dlaczego jednorazowy wrzut w koszty jest lepszy niż rozliczanie przez lata.
  • Jak wygląda lista środków trwałych objętych preferencją.
  • Jakie formalności warto mieć w porządku, aby spać spokojnie.
  • Jakie są alternatywy, gdy wyczerpiesz limit lub nie masz prawa do ulgi.
  • W jaki sposób przyspieszyć amortyzację samochodu używanego.

 

Jeśli wolisz czytać niż oglądać, zapraszam Cię do lektury poniższego artykułu ↓↓

 

Jak można amortyzować – czyli krótki przegląd metod

Zanim przejdziemy do tego konkretnego triku, warto przypomnieć, że jeśli kupujesz coś drogiego na firmę – komputer, samochód, maszynę, inny sprzęt – to z automatu nie wrzucasz całej kwoty w koszty. Musisz to rozliczać w czasie. I to właśnie jest amortyzacja.

 

Podstawowa to amortyzacja liniowa – czyli co miesiąc trochę, aż się „zużyje”. Jest też degresywna – na początku szybciej, potem wolniej. Można też indywidualnie – np. auto używane kupione od kogoś może iść nawet 40% rocznie.

 

Ale najciekawsze są 3 opcje jednorazowe:

 

  • do 10 tys. zł – każdy może,
  • do 100 tys. – tylko dla fabrycznie nowych rzeczy,
  • i de minimis – do 50 tys. euro rocznie.

 

I właśnie ta ostatnia opcja… to złoto. Za chwilę pokażę Ci, jak z niej wycisnąć nawet 51 146 zł oszczędności – od razu.

Dlaczego amortyzacja de minimis to sztos

W klasycznej amortyzacji koszt rozkładasz na raty. Dziś kupujesz sprzęt, a potem przez kilka lat wpisujesz ten wydatek po kawałku w koszty. Rocznie, kwartalnie, miesięcznie – jak kto woli. Ale co, jeśli za pół roku zamkniesz firmę? Albo przejdziesz na ryczałt i nagle tracisz prawo do kosztów? No to wtedy – sorry, nic z tego. Cała niewykorzystana amortyzacja przepada.

 

A de minimis? To już zupełnie inna liga. Masz wydatek – wrzucasz w koszty od razu. Bez czekania, bez rozkładania, bez martwienia się, że znów zmienią zasady w trakcie gry. Bo, nie oszukujmy się – u nas to norma. Patrz: zakaz amortyzacji mieszkań. Prawa nabyte? Ale, zostawmy to.

 

Tu chodzi o to, że lepiej mieć np. 15 tys. kosztów tu i teraz, niż księgować 375 zł przez 40 miesięcy. Lepszy gołąb w garści a wróbel na dachu. A nie odwrotnie, jak to niektórzy robią z amortyzacją.

 

Przykład: Kupujesz MacBooka za 15 tys. zł. Zamiast przez 3 lata i 4 miesiące księgować po trochę, wrzucasz całość od razu. I co masz? Od razu niższy podatek. A do tego jeszcze korzyść na składce zdrowotnej. Bez kombinacji. Po prostu.

 

Co można jednorazowo wrzucić w koszty w ramach de minimis

Tutaj nie wrzucisz wszystkiego jak leci. De minimis to nie worek bez dna, tylko konkretna preferencja dla konkretnych rzeczy. Ale spokojnie – lista i tak jest bardzo szeroka.

 

Wchodzą w grę tzw. twarde środki trwałe, czyli składniki majątku z grupy od 3 do 8 KŚT (Klasyfikacja Środków Trwałych). Po ludzku? Maszyny, komputery, drukarki, wyposażenie biura, meble, klimatyzacja, sprzęt medyczny, a nawet środki transportu – ale nie samochody osobowe. Za to busy czy nawet jachty – już tak.

Ile wynosi limit i skąd się bierze 51 146 zł oszczędności?

Limit amortyzacji de minimis to 50 tys. euro rocznie, przeliczane według kursu z 1 października poprzedniego roku w zaokrągleniu do 1000 zł. Na 2025 rok daje to 214 tys. zł.

 

I teraz najważniejsze: wrzucając te 214 tys. zł od razu w koszty, obniżasz nie tylko podatek dochodowy, ale również składkę zdrowotną – jeśli jesteś np. na liniówce.

 

Policzmy właśnie dla liniówki:

 

214 000 zł x 19% PIT = 40 660 zł

214 000 zł x 4,9% składki zdrowotnej = 10 486 zł

Razem: 51 146 zł oszczędności

 

To nie żaden marketingowy slogan – to dość proste wyliczenie. Jeden zakup, jeden wpis do ewidencji, jeden wrzut w koszty – i ponad 50 tys. zł zostaje w firmie. Nie za kilka lat. Teraz.

 

A jeśli przekroczysz limit amortyzacyjny (czyli np. wrzucisz tylko 214 tys. z busa za 300 tys. zł) – to nic straconego. Nadwyżkę amortyzujesz normalnie, według klasycznej metody albo degresywnie.

 

I teraz ważne zastrzeżenie – z tej ulgi mogą skorzystać:

 

  • mali podatnicy (czyli tacy, którzy w poprzednim roku nie przekroczyli limitu 2 mln euro przychodu brutto),
  • oraz podatnicy rozpoczynający działalność – ale nie wszyscy.

 

Jeśli np. zaczynasz działalność w 2025 roku, ale w 2023 lub 2024 prowadziłeś już firmę (albo Twój małżonek prowadził – i mieliście wspólność majątkową), to nie masz prawa do de minimis jako „rozpoczynający”. Tak mówi art. 22k ust. 11 ustawy o PIT.

Czy trzeba coś zgłaszać? I co z formalnościami?

Z jednej strony wychodzi na to, że nie musisz niczego zgłaszać ani składać specjalnego wniosku. Jeśli spełniasz warunki, po prostu korzystasz z ulgi. Z drugiej strony, to pomoc publiczna, więc warto mieć porządek w dokumentach.

 

Najważniejsze: musisz wiedzieć, ile już dostałeś pomocy de minimis w ciągu ostatnich 36 miesięcy wstecz. Sam to liczysz – urząd za Ciebie tego nie zrobi. Jak przekroczysz 300 tys. euro, to nie masz już prawa do kolejnej ulgi.

 

Warto też mieć zaświadczenie z urzędu skarbowego o tej pomocy. Nie jest obowiązkowe, ale może się przydać – np. gdy składasz wniosek o dotację albo gwarancję kredytową. Dostajesz je tylko na wniosek – więc lepiej złożyć go zawczasu niż w ostatniej chwili.

 

I tyle. Korzystasz z ulgi? Miej papiery w porządku. Spokojnie, bez stresu – ale z głową.

Zapisz się na newsletter i otrzymaj
ZA DARMO kalkulator podatkowy

  • W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
  • Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
  • Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
  • Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.

    Co z samochodami osobowymi? Jest jakaś furtka?

    No i tu niestety – samochody osobowe są wyłączone z amortyzacji de minimis. Nieważne, czy kupisz nowe, używane, za gotówkę czy na kredyt – tej ulgi tu nie zastosujesz.

     

    Ale jest pewna furtka, jeśli kupujesz samochód używany od kogoś, kto go już eksploatował przez co najmniej 6 miesięcy. Wtedy możesz zastosować tzw. indywidualną stawkę amortyzacyjną – nawet do 40% rocznie.

     

    Co to oznacza w praktyce?

     

    Przykład: kupujesz auto za 100 tys. zł.

     

    • Klasyczna amortyzacja to 20% → 20 tys. rocznie, czyli 1666 zł miesięcznie.
    • Indywidualna stawka 40% → 40 tys. rocznie, czyli 3333 zł miesięcznie.

     

    Czyli nie wrzucasz wszystkiego od razu, jak w de minimis, ale zamiast 5 lat – masz auto zamortyzowane w 2,5 roku. I to też robi robotę.

     

    Więc jeśli nie możesz skorzystać z de minimis, to może przynajmniej uda się przyspieszyć klasyczną amortyzację – warto o tym wiedzieć.

    A co, jeśli wyczerpiesz limit? Czy masz jakąś alternatywę?

    Tak – i to całkiem dobrą. Nawet jeśli wyczerpiesz limit amortyzacji de minimis (czyli te 214 tys. zł rocznie), albo nie możesz z niej skorzystać, bo jesteś dużym podatnikiem – masz jeszcze jedną opcję: jednorazowa amortyzacja dla fabrycznie nowych środków trwałych.

     

    Limit? Do 100 tys. zł rocznie. Dla kogo? Dla każdego – nie trzeba być małym podatnikiem.

     

    Co można wrzucić? Sprzęt i wyposażenie z grup od 3 do 6 i 8 KŚT – czyli znowu: maszyny, urządzenia, komputery, drukarki, meble itd. Ale uwaga – ta ulga nie dotyczy samochodów osobowych, busów, jachtów, kamperów ani żadnych środków transportu.

     

    Przykład: Kupujesz nowy serwer za 30 tys. zł. Jeśli to fabrycznie nowy sprzęt i mieścisz się w limicie – wrzucasz go w koszty jednorazowo poprzez amortyzację, nawet bez de minimis. Czyli: jeśli de minimis Ci się skończy albo w ogóle Ci nie przysługuje – ta opcja może Cię uratować.

     

    Jeśli chcesz mieć pewność, że wszystko rozliczasz dobrze – skontaktuj się z naszą kancelarią: https://wmp.pl/. Pomożemy Ci płacić niższe podatki, zadbać o księgowość, a także założyć spółkę czy fundację rodzinną.

    Autor wpisu: Marek Golec
    Doradca podatkowy, inwestor i przedsiębiorca. Partner w Kancelarii Księgowo-Doradczej WMP. Absolwent Sorbony, autor książek i twórca kanału YouTube. Pomaga przedsiębiorcom legalnie płacić niższe podatki, mówiąc o nich w naprawdę zrozumiały sposób.

    Zapisz się na newsletter i otrzymaj
    ZA DARMO kalkulator podatkowy

    • W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
    • Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
    • Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
    • Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.

      Sprawdź inne wpisy, które Cię zainteresują:

      AUTOR: Marek Golec
      KSeF 0

      KSeF 2.0: Logowanie, uprawnienia i certyfikat

      KSeF 2.0 już działa i wiele osób odbija się od pierwszego kroku. System wpuszcza jednych, innych nie. W spółkach nie widać całego menu, w JDG wszystko jest, a certyfikat wygląda jak czarna...

      AUTOR: Marek Golec
      Podatek dochodowy 0

      Dlaczego rząd nigdy* nie podniesie kwoty wolnej do 60.000 zł? Poważna analiza

      Choć podniesienie kwoty wolnej od podatku jest praktycznie niewykonalną obietnicą wyborczą, to jest jedno...

      AUTOR: Marek Golec
      KSeF 0

      KSeF – wszystko, co musisz wiedzieć i zrobić w firmie, zanim wejdzie

      Lada dzień wchodzi Krajowy System e-Faktur (KSeF), a wraz z nim sporo niepewności, paniki i bałaganu. Wielu przedsiębiorców nadal nie wie, czy będą musieli z niego korzystać, a także od kiedy i na jakich...

      Dyskusja

      Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *