Prosty trik, gdy kupujesz na firmę! Amortyzacja de minimis
Znasz trik, który pozwoli Ci od razu wrzucić w koszty duży zakup – i zaoszczędzić nawet 51 146 zł?
To amortyzacja de minimis – rozwiązanie, o którym wielu przedsiębiorców nigdy nie słyszało, a które działa od lat i może dać realne pieniądze „tu i teraz”.
W najnowszym filmie pokazuję krok po kroku, na czym dokładnie polega, co można kupić i rozliczyć w ten sposób, a także jakie są alternatywy, jeśli nie kwalifikujesz się do ulgi.
Jak działa amortyzacja de minimis i kto może z niej skorzystać.
Co można wrzucić w koszty od razu – a co jest wyłączone z ulgi.
Skąd bierze się kwota 51 146 zł oszczędności i jak ją policzyć dla siebie.
Dlaczego jednorazowy wrzut w koszty jest lepszy niż rozliczanie przez lata.
Jak wygląda lista środków trwałych objętych preferencją.
Jakie formalności warto mieć w porządku, aby spać spokojnie.
Jakie są alternatywy, gdy wyczerpiesz limit lub nie masz prawa do ulgi.
W jaki sposób przyspieszyć amortyzację samochodu używanego.
Jeśli wolisz czytać niż oglądać, zapraszam Cię do lektury poniższego artykułu ↓↓
Jak można amortyzować – czyli krótki przegląd metod
Zanim przejdziemy do tego konkretnego triku, warto przypomnieć, że jeśli kupujesz coś drogiego na firmę – komputer, samochód, maszynę, inny sprzęt – to z automatu nie wrzucasz całej kwoty w koszty. Musisz to rozliczać w czasie. I to właśnie jest amortyzacja.
Podstawowa to amortyzacja liniowa – czyli co miesiąc trochę, aż się „zużyje”. Jest też degresywna – na początku szybciej, potem wolniej. Można też indywidualnie – np. auto używane kupione od kogoś może iść nawet 40% rocznie.
Ale najciekawsze są 3 opcje jednorazowe:
do 10 tys. zł – każdy może,
do 100 tys. – tylko dla fabrycznie nowych rzeczy,
i de minimis – do 50 tys. euro rocznie.
I właśnie ta ostatnia opcja… to złoto. Za chwilę pokażę Ci, jak z niej wycisnąć nawet 51 146 zł oszczędności – od razu.
Dlaczego amortyzacja de minimis to sztos
W klasycznej amortyzacji koszt rozkładasz na raty. Dziś kupujesz sprzęt, a potem przez kilka lat wpisujesz ten wydatek po kawałku w koszty. Rocznie, kwartalnie, miesięcznie – jak kto woli. Ale co, jeśli za pół roku zamkniesz firmę? Albo przejdziesz na ryczałt i nagle tracisz prawo do kosztów? No to wtedy – sorry, nic z tego. Cała niewykorzystana amortyzacja przepada.
A de minimis? To już zupełnie inna liga. Masz wydatek – wrzucasz w koszty od razu. Bez czekania, bez rozkładania, bez martwienia się, że znów zmienią zasady w trakcie gry. Bo, nie oszukujmy się – u nas to norma. Patrz: zakaz amortyzacji mieszkań. Prawa nabyte? Ale, zostawmy to.
Tu chodzi o to, że lepiej mieć np. 15 tys. kosztów tu i teraz, niż księgować 375 zł przez 40 miesięcy. Lepszy gołąb w garści a wróbel na dachu. A nie odwrotnie, jak to niektórzy robią z amortyzacją.
Przykład: Kupujesz MacBooka za 15 tys. zł. Zamiast przez 3 lata i 4 miesiące księgować po trochę, wrzucasz całość od razu. I co masz? Od razu niższy podatek. A do tego jeszcze korzyść na składce zdrowotnej. Bez kombinacji. Po prostu.
Co można jednorazowo wrzucić w koszty w ramach de minimis
Tutaj nie wrzucisz wszystkiego jak leci. De minimis to nie worek bez dna, tylko konkretna preferencja dla konkretnych rzeczy. Ale spokojnie – lista i tak jest bardzo szeroka.
Wchodzą w grę tzw. twarde środki trwałe, czyli składniki majątku z grupy od 3 do 8 KŚT (Klasyfikacja Środków Trwałych). Po ludzku? Maszyny, komputery, drukarki, wyposażenie biura, meble, klimatyzacja, sprzęt medyczny, a nawet środki transportu – ale nie samochody osobowe. Za to busy czy nawet jachty – już tak.
Ile wynosi limit i skąd się bierze 51 146 zł oszczędności?
Limit amortyzacji de minimis to 50 tys. euro rocznie, przeliczane według kursu z 1 października poprzedniego roku w zaokrągleniu do 1000 zł. Na 2025 rok daje to 214 tys. zł.
I teraz najważniejsze: wrzucając te 214 tys. zł od razu w koszty, obniżasz nie tylko podatek dochodowy, ale również składkę zdrowotną – jeśli jesteś np. na liniówce.
Policzmy właśnie dla liniówki:
214 000 zł x 19% PIT = 40 660 zł
214 000 zł x 4,9% składki zdrowotnej = 10 486 zł
Razem: 51 146 zł oszczędności
To nie żaden marketingowy slogan – to dość proste wyliczenie. Jeden zakup, jeden wpis do ewidencji, jeden wrzut w koszty – i ponad 50 tys. zł zostaje w firmie. Nie za kilka lat. Teraz.
A jeśli przekroczysz limit amortyzacyjny (czyli np. wrzucisz tylko 214 tys. z busa za 300 tys. zł) – to nic straconego. Nadwyżkę amortyzujesz normalnie, według klasycznej metody albo degresywnie.
I teraz ważne zastrzeżenie – z tej ulgi mogą skorzystać:
mali podatnicy (czyli tacy, którzy w poprzednim roku nie przekroczyli limitu 2 mln euro przychodu brutto),
oraz podatnicy rozpoczynający działalność – ale nie wszyscy.
Jeśli np. zaczynasz działalność w 2025 roku, ale w 2023 lub 2024 prowadziłeś już firmę (albo Twój małżonek prowadził – i mieliście wspólność majątkową), to nie masz prawa do de minimis jako „rozpoczynający”. Tak mówi art. 22k ust. 11 ustawy o PIT.
Czy trzeba coś zgłaszać? I co z formalnościami?
Z jednej strony wychodzi na to, że nie musisz niczego zgłaszać ani składać specjalnego wniosku. Jeśli spełniasz warunki, po prostu korzystasz z ulgi. Z drugiej strony, to pomoc publiczna, więc warto mieć porządek w dokumentach.
Najważniejsze: musisz wiedzieć, ile już dostałeś pomocy de minimis w ciągu ostatnich 36 miesięcy wstecz. Sam to liczysz – urząd za Ciebie tego nie zrobi. Jak przekroczysz 300 tys. euro, to nie masz już prawa do kolejnej ulgi.
Warto też mieć zaświadczenie z urzędu skarbowego o tej pomocy. Nie jest obowiązkowe, ale może się przydać – np. gdy składasz wniosek o dotację albo gwarancję kredytową. Dostajesz je tylko na wniosek – więc lepiej złożyć go zawczasu niż w ostatniej chwili.
I tyle. Korzystasz z ulgi? Miej papiery w porządku. Spokojnie, bez stresu – ale z głową.
Zapisz się na newsletter i otrzymaj ZA DARMO kalkulator podatkowy
W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.
Co z samochodami osobowymi? Jest jakaś furtka?
No i tu niestety – samochody osobowe są wyłączone z amortyzacji de minimis. Nieważne, czy kupisz nowe, używane, za gotówkę czy na kredyt – tej ulgi tu nie zastosujesz.
Ale jest pewna furtka, jeśli kupujesz samochód używany od kogoś, kto go już eksploatował przez co najmniej 6 miesięcy. Wtedy możesz zastosować tzw. indywidualną stawkę amortyzacyjną – nawet do 40% rocznie.
Co to oznacza w praktyce?
Przykład: kupujesz auto za 100 tys. zł.
Klasyczna amortyzacja to 20% → 20 tys. rocznie, czyli 1666 zł miesięcznie.
Indywidualna stawka 40% → 40 tys. rocznie, czyli 3333 zł miesięcznie.
Czyli nie wrzucasz wszystkiego od razu, jak w de minimis, ale zamiast 5 lat – masz auto zamortyzowane w 2,5 roku. I to też robi robotę.
Więc jeśli nie możesz skorzystać z de minimis, to może przynajmniej uda się przyspieszyć klasyczną amortyzację – warto o tym wiedzieć.
A co, jeśli wyczerpiesz limit? Czy masz jakąś alternatywę?
Tak – i to całkiem dobrą. Nawet jeśli wyczerpiesz limit amortyzacji de minimis (czyli te 214 tys. zł rocznie), albo nie możesz z niej skorzystać, bo jesteś dużym podatnikiem – masz jeszcze jedną opcję: jednorazowa amortyzacja dla fabrycznie nowych środków trwałych.
Limit? Do 100 tys. zł rocznie. Dla kogo? Dla każdego – nie trzeba być małym podatnikiem.
Co można wrzucić? Sprzęt i wyposażenie z grup od 3 do 6 i 8 KŚT – czyli znowu: maszyny, urządzenia, komputery, drukarki, meble itd. Ale uwaga – ta ulga nie dotyczy samochodów osobowych, busów, jachtów, kamperów ani żadnych środków transportu.
Przykład: Kupujesz nowy serwer za 30 tys. zł. Jeśli to fabrycznie nowy sprzęt i mieścisz się w limicie – wrzucasz go w koszty jednorazowo poprzez amortyzację, nawet bez de minimis. Czyli: jeśli de minimis Ci się skończy albo w ogóle Ci nie przysługuje – ta opcja może Cię uratować.
Jeśli chcesz mieć pewność, że wszystko rozliczasz dobrze – skontaktuj się z naszą kancelarią: https://wmp.pl/. Pomożemy Ci płacić niższe podatki, zadbać o księgowość, a także założyć spółkę czy fundację rodzinną.
Doradca podatkowy, inwestor i przedsiębiorca. Partner w Kancelarii Księgowo-Doradczej WMP. Absolwent Sorbony, autor książek i twórca kanału YouTube. Pomaga przedsiębiorcom legalnie płacić niższe podatki, mówiąc o nich w naprawdę zrozumiały sposób.
Zapisz się na newsletter i otrzymaj ZA DARMO kalkulator podatkowy
W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.
KSeF 2.0 już działa i wiele osób odbija się od pierwszego kroku. System wpuszcza jednych, innych nie. W spółkach nie widać całego menu, w JDG wszystko jest, a certyfikat wygląda jak czarna...
Lada dzień wchodzi Krajowy System e-Faktur (KSeF), a wraz z nim sporo niepewności, paniki i bałaganu. Wielu przedsiębiorców nadal nie wie, czy będą musieli z niego korzystać, a także od kiedy i na jakich...
Blog wykorzystuje pliki cookies w celu usprawnienia działania. Korzystając z treści zamieszczonych na blogu wyrażasz zgodę na działanie plików cookies . Więcej informacjiAKCEPTUJĘ
Privacy & Cookies Policy
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.