AUTOR: Marek Golec

Nowe zmiany w Fundacji Rodzinnej! Czy nadal się opłaca?

Dla porządku. Te zmiany ostatecznie nie obowiązują, bo prezydent zawetował ustawę. Cały pakiet wraca do punktu wyjścia i w 2026 roku fundacja rodzinna będzie działała na dotychczasowych zasadach.
Fundacja rodzinna działa w Polsce już ponad dwa lata i zdążyła udowodnić, że jest świetnym wehikułem do ochrony majątku i planowania sukcesji.

Brak ZUS-u, brak PIT-u, mechanizm przypominający estoński CIT – nic dziwnego, że powstały już tysiące takich fundacji.

 

Ale 29 sierpnia pojawił się projekt ustawy, który może mocno zmienić zasady gry.

 

Pytanie brzmi: czy to oznacza koniec największych korzyści, czy tylko korektę i doprecyzowanie przepisów?

 

W najnowszym filmie analizuję, co konkretnie się zmienia, kto straci, kto nie ma powodów do obaw – i czy fundacja rodzinna nadal będzie jednym z najatrakcyjniejszych narzędzi dla biznesu rodzinnego w Polsce. Zapraszam do obejrzenia ↓↓

 

📺 NOWE zmiany w Fundacji Rodzinnej! Czy nadal się opłaca?

 

 

W filmie pokazuję m.in.:

 

  • Na czym polega 3-letni lock-up i dlaczego oznacza koniec szybkich transakcji „wnoszę dziś, sprzedaję jutro”.
  • Dlaczego najem krótkoterminowy (Airbnb, Booking) na pewno będzie opodatkowany w fundacji rodzinnej.
  • Jakie ograniczenia pojawiają się dla zagranicznych spółek i co z rajami podatkowymi.
  • Co pozostaje bez zmian – i dlaczego fundamenty fundacji rodzinnej pozostają nienaruszone.
  • Czy prawo faktycznie zaczyna działać wstecz i kogo obejmą nowe regulacje.
  • Jak oceniam projekt i co to w praktyce oznacza dla przedsiębiorców planujących sukcesję.

 

Jeśli wolisz czytać niż oglądać, zapraszam Cię do lektury poniższego artykułu ↓↓

 

Dla porządku. Te zmiany ostatecznie nie obowiązują, bo prezydent zawetował ustawę. Cały pakiet wraca do punktu wyjścia i w 2026 roku fundacja rodzinna będzie działała na dotychczasowych zasadach.

Dlaczego państwo bierze pod lupę fundacje rodzinne?

Fundacja rodzinna miała być odpowiedzią na jedno z największych wyzwań polskich przedsiębiorców, mianowicie co stanie się z firmą i majątkiem po ich śmierci. Dzięki tej fundacji można zgromadzić udziały, nieruchomości czy inne aktywa w jednym miejscu i mieć pewność, że pozostaną one w skarbcu rodzinnym, a sukcesja nie skończy się konfliktem przy notariuszu. Zachętą były również preferencje podatkowe: brak PIT-u i ZUS-u, korzystny CIT przypominający estoński model, który pozwala na reinwestowanie zysków bez podatku.

 

Z czasem jednak część osób zaczęła wykorzystywać fundację zupełnie inaczej niż przewidywał ustawodawca. Zamiast długofalowej ochrony majątku, zakładano ją dosłownie „na dzień przed” sprzedażą firmy – tylko po to, by uniknąć podatku. Efekt? Sprzedaż bez 19% PIT-u i 4% daniny solidarnościowej, czyli razem 23%. A przy późniejszej wypłacie pieniędzy z fundacji do beneficjentów jedynie ok. 13% efektywnego podatku. 23 kontra 13 to aż 10 punktów procentowych różnicy. Przy milionowych transakcjach oznaczało to oszczędności liczone w kilkuset tysiącach a nawet w milionach złotych.

 

Ministerstwo Finansów szybko zauważyło, że takie praktyki nie mają nic wspólnego z ideą sukcesji, tylko z agresywną optymalizacją podatkową. Do gry wkroczyła Rada do Spraw Przeciwdziałania Unikaniu Opodatkowania – wcześniej pojawiały się wnioski o opinie zabezpieczające, a często także odmowy ich wydania. To wystarczyło, by politycy uznali, że system trzeba doprecyzować, zanim zacznie się całkowicie rozjeżdżać.

 

Dlatego mamy dziś projekt zmian, który ma jasno oddzielić dwie grupy: tych, którzy zakładają fundację rodzinną z myślą o rodzinie i przyszłych pokoleniach, oraz tych, którzy traktowali ją wyłącznie jako instrument do szybkiego obniżania podatków.

 

Trzy lata czekania na sprzedaż – koniec szybkich manewrów

Utrwalmy sobie, jak działał ten mechanizm. Zakładasz fundację rodzinną, wnosisz do niej udziały czy akcje i już następnego dnia możesz sprzedać firmę – bez podatku. Kuszące, prawda? Ale dla organów podatkowych było to ewidentne nadużycie. W praktyce oznaczało to szybkie przeniesienie aktywów do fundacji wyłącznie po to, by uniknąć 19% PIT-u i 4% daniny solidarnościowej. Zwłaszcza przy dużych kwotach różnica między 23% a ok. 13% efektywnego podatku przy wypłacie świadczeń z fundacji to prawdziwa przepaść.

 

Żeby to wyraźnie wybrzmiało, sprawa była na tyle poważna, że zaangażowała się Rada do Spraw Przeciwdziałania Unikaniu Opodatkowania. W jej ocenie decydujące było, co dzieje się po sprzedaży. Jeżeli środki pozostawały w fundacji i były reinwestowane – trudno mówić o unikaniu podatku. Ale jeśli od razu wypłacano je beneficjentowi, traktowano to już jako obejście prawa. Problem w tym, że takie podejście zostawiało duże pole do uznaniowości i mogło generować kolejne spory.

 

Dlatego od 2026 roku furtka zostaje zamknięta. Wprowadzony zostanie trzyletni lock-up, czyli okres karencji. Dopiero po 36 miesiącach od końca roku wniesienia majątku fundacja będzie mogła sprzedać go bez podatku. Jeżeli sprzeda wcześniej – transakcja zostanie opodatkowana 19% CIT, który co prawda aż do momentu przedawnienia będzie można odliczyć od 15% podatku od świadczeń. Efektywnie i tak oznacza to koniec jednodniowych manewrów podatkowych.

 

I tu pojawia się najgorętsze pytanie: zmiany obejmą majątek wniesiony do fundacji już po dniu 31 sierpnia 2025 r. Czyli kto wprowadził udziały, akcje czy nieruchomości po tej dacie, podlega już nowym zasadom. Wiele osób pyta więc wprost: czy to nie jest przypadkiem prawo działające wstecz?

 

Niemniej w praktyce przekaz ustawodawcy jest jasny: fundacja rodzinna ma być narzędziem długofalowego planowania i sukcesji, a nie wehikułem do transakcji „wnoszę dziś, sprzedaję jutro”.

Airbnb w fundacji rodzinnej? Zapomnij

Jednym z najgorętszych sporów wokół fundacji rodzinnych była kwestia najmu krótkoterminowego. Przedsiębiorcy twierdzili: skoro ustawa mówi o „najmie”, to obejmuje on każdą formę, także wynajem na doby. Sądy administracyjne często przyznawały im rację, ale fiskus odpowiadał, że to w praktyce działalność hotelowa, a nie pasywne zarządzanie majątkiem. Ten rozdźwięk powodował ogromną niepewność.

 

Od 2026 roku spór zostaje definitywnie rozstrzygnięty. Najem krótkoterminowy i usługi zakwaterowania (np. Airbnb, Booking) zostają wprost wyłączone z preferencji podatkowych. Fundacja, która będzie prowadzić taki wynajem, zapłaci 19% CIT. Zwolnienie podatkowe pozostanie tylko dla klasycznego, długoterminowego najmu.

 

Co istotne, ustawodawca doprecyzował także zasady dla lokali mieszkalnych. Zwolnienie z CIT będzie obowiązywać wyłącznie wtedy, gdy fundacja wynajmuje mieszkania bezpośrednio na cele mieszkaniowe. Jeżeli jednak przekaże je operatorowi świadczącemu usługi zakwaterowania albo firmie wykorzystującej lokal mieszkalny np. jako biuro – preferencji już nie będzie. W takim przypadku pojawia się standardowy 19% CIT. A już jako ciekawostkę powiem Ci, że nawet mała fundacja rodzinna nie może korzystać z  9% CIT.

 

Dobra wiadomość jest taka, że wynajem i dzierżawa innych nieruchomości – hal, magazynów, lokalów usługowych czy gruntów – nadal będą korzystać ze zwolnienia. Nowe zasady dotyczą więc przede wszystkim lokali mieszkalnych i tego, w jaki sposób są one faktycznie wykorzystywane.

Zapisz się na newsletter i otrzymaj
ZA DARMO kalkulator podatkowy

  • W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
  • Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
  • Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
  • Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.

    Koniec z rajami podatkowymi

    Fundacje rodzinne od początku dawały szansę, by trzymać majątek w Polsce i korzystać z przywilejów podatkowych. Ale część przedsiębiorców wykorzystywała je do czegoś zupełnie innego — przenosiła dochody do spółek założonych w krajach z niskim poziomie opodatkowania. Skutkowało to tym, że zysk powstawał za granicą, a w Polsce nie było czego opodatkować.

     

    Od 2026 roku ten model przestaje działać. Fundacje rodzinne zostają włączone w reżim CFC, mowa o przepisach dotyczących zagranicznych jednostek kontrolowanych. To oznacza, że dochody spółek kontrolowanych za granicą mogą być opodatkowane w Polsce. Innymi słowy, fundacja rodzinna i tak może zapłacić od nich CIT.

     

    Zmiana ma prosty cel: zamknąć drogę do unikania płacenia podatku przez transfer zysków do spółek offshore. Dla wielu przedsiębiorców, którzy prowadzą biznesy w Polsce i traktują taką fundację jako skarbiec dla rodziny, to raczej ciekawostka. Ale dla dużych struktur, które korzystały z takich mechanizmów, to prawdziwy ból głowy.

    Co zostaje bez zmian?

    Przy całym pakiecie nowych ograniczeń warto podkreślić jedno: fundamenty fundacji rodzinnej są nienaruszone.

     

    Po pierwsze, nadal działa zasada zwolnienia z opodatkowania dywidend. Innymi słowy, spółka wypłaca zysk do fundacji i nie ma od tego dodatkowego podatku. To wciąż ogromna przewaga nad klasycznym modelem prowadzenia biznesu, gdzie udziałowcem jest osoba fizyczna.

     

    Po drugie, omawiana fundacja pozostaje skutecznym narzędziem sukcesji. Nadal porządkuje majątek, chroni go przed rozdrobnieniem i daje rodzinie stabilny plan na kolejne pokolenia.

     

    Po trzecie, nie zmienia się jej rola jako rodzinnego skarbca. To wehikuł, który pozwala kumulować aktywa w jednym miejscu, wzmacniając bezpieczeństwo finansowe rodziny.

     

    I wreszcie – nadal nie ma dodatkowej daniny solidarnościowej od świadczeń wypłacanych beneficjentom. Choć wiceminister finansów zastrzegł, że temat może jeszcze wrócić, to na dziś nie ma dodatkowych 4% podatku. To oznacza, że fundacja rodzinna pozostaje atrakcyjnym rozwiązaniem podatkowym, a długoterminowy najem, odsetki czy dywidendy nadal korzystają ze zwolnienia.

     

    Co ja o tym myślę?

    Patrząc na projekt zmian, widzę raczej próbę wyważenia niż rewolucję. Państwo zdecydowało się uciąć najbardziej kontrowersyjne praktyki – takie jak zakładanie fundacji „na dzień przed” sprzedażą firmy czy wykorzystywanie mieszkań w modelu Airbnb, choć fundacja od początku miała działać pasywnie, a nie prowadzić operacyjny biznes – ale fundamenty tej instytucji zostały zachowane.

     

    Z jednej strony można narzekać: trzyletni lock-up to dodatkowa bariera, a zapowiedzi o możliwym powrocie do tematu daniny solidarnościowej budzą niepokój wśród przedsiębiorców.

     

    Jednak prawdziwą burzę wywołuje kwestia retroakcji. Nowe przepisy mają obejmować składniki wniesione do fundacji już po 31 sierpnia 2025 r., mimo że sama ustawa wejdzie w życie dopiero 1 stycznia 2026 r. Trudno nie zadać pytania: czy to nie jest prawo działające wstecz? Tym bardziej dziwi fakt, że od dawna mówiło się o potrzebie dłuższego vacatio legis, a projekt zmian opublikowano… 29 sierpnia – w praktyce wiele osób zostało więc pozbawionych realnej szansy na reakcję.

     

    Z drugiej strony – idea fundacji rodzinnej jako wehikułu sukcesji i ochrony majątku wciąż jest nienaruszona. To nadal narzędzie pozwalające budować rodzinny skarbiec, reinwestować zyski i korzystać ze zwolnienia z CIT chociażby w przypadku dywidend. A zmiany? Raczej porządkują system i usuwają pola do nadużyć, niż burzą całą konstrukcję.

     

    Dlatego moja ocena jest taka: jeżeli ktoś zakłada fundację rodzinną dla krótkoterminowego efektu podatkowego, będzie zawiedziony. Jeżeli jednak myślisz o rodzinie, bezpieczeństwie i planowaniu na pokolenia – fundacja rodzinna pozostaje jednym z najlepszych narzędzi do ochrony i przekazywania majątku.

     

    Chcesz bezpiecznie założyć spółkę lub fundację rodzinną, potrzebujesz konsultacji z doradcą podatkowym albo szukasz rzetelnej księgowości? Skontaktuj się z naszą kancelarią, na pewno Ci pomożemy: https://wmp.pl/

    Autor wpisu: Marek Golec
    Doradca podatkowy, inwestor i przedsiębiorca. Partner w Kancelarii Księgowo-Doradczej WMP. Absolwent Sorbony, autor książek i twórca kanału YouTube. Pomaga przedsiębiorcom legalnie płacić niższe podatki, mówiąc o nich w naprawdę zrozumiały sposób.

    Zapisz się na newsletter i otrzymaj
    ZA DARMO kalkulator podatkowy

    • W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
    • Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
    • Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
    • Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.

      Sprawdź inne wpisy, które Cię zainteresują:

      AUTOR: Marek Golec
      KSeF 0

      KSeF 2.0: Logowanie, uprawnienia i certyfikat

      KSeF 2.0 już działa i wiele osób odbija się od pierwszego kroku. System wpuszcza jednych, innych nie. W spółkach nie widać całego menu, w JDG wszystko jest, a certyfikat wygląda jak czarna...

      AUTOR: Marek Golec
      Podatek dochodowy 0

      Dlaczego rząd nigdy* nie podniesie kwoty wolnej do 60.000 zł? Poważna analiza

      Choć podniesienie kwoty wolnej od podatku jest praktycznie niewykonalną obietnicą wyborczą, to jest jedno...

      AUTOR: Marek Golec
      KSeF 0

      KSeF – wszystko, co musisz wiedzieć i zrobić w firmie, zanim wejdzie

      Lada dzień wchodzi Krajowy System e-Faktur (KSeF), a wraz z nim sporo niepewności, paniki i bałaganu. Wielu przedsiębiorców nadal nie wie, czy będą musieli z niego korzystać, a także od kiedy i na jakich...

      Dyskusja

      Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *