Koszty na firmę. Czy wakacje i wyjazdy możesz wrzucić w koszty?
Planujesz wyjazd wakacyjny i zastanawiasz się, czy część wydatków możesz rozliczyć w działalności?
W nowym filmie pokazuję, co naprawdę można wrzucić w koszty, jakie warunki trzeba spełnić, a co jest tylko podatkową legendą, która może skończyć się kontrolą i przykrymi konsekwencjami.
Przeprowadzę Cię przez najczęstsze wakacyjne wydatki – od samochodu, przez hotele, restauracje, konferencje, aż po rower czy kampera. Wszystko legalnie, rozsądnie i tak, by spać spokojnie.
Jak rozliczyć samochód firmowy wykorzystywany w wakacje,
Czy tankowanie w trasie nad morze może być kosztem,
Jakie wydatki w restauracjach i podróży przejdą przy kontroli,
Kiedy konferencja lub szkolenie „w egzotycznym miejscu” może być kosztem,
Co z kosztami, gdy zabierasz rodzinę na wyjazd służbowy,
Jak bezpiecznie rozliczyć rower, hulajnogę, apartament nad morzem, jacht i kampera,
Jak nie narazić się na wyrzucenie kosztów i konsekwencje karnoskarbowe.
Jeśli wolisz czytać niż oglądać, zapraszam Cię do lektury poniższego artykułu ↓↓
Samochód firmowy na wakacjach
Pytanie z kategorii: „wszyscy to robią, ale czy wolno?”. Czy możesz po prostu wsiąść w firmowy samochód, pojechać na wakacje, zatankować po drodze, wziąć fakturę i wrzucić 75% w koszty oraz odliczyć 50% VAT-u? Na logikę – przecież mamy użytek mieszany. Jeździsz i do klientów, i na zakupy, i czasem do teściowej. Skoro państwo samo mówi: 75% kosztów i połowa VAT-u, to czemu nie miałbyś wrzucić tego tankowania z trasy nad morze?
No właśnie. Przepisy nie każą Ci pisać w Excelu: „pierwsze 60 km – praca, kolejne 340 – plaża”. Masz ryczałt – to masz ryczałt. Koniec, kropka. Ale – jak to w podatkach – to zależy. Doradcy podatkowi są tu podzieleni. Jedni mówią: skoro samochód jest formalnie w użytku mieszanym, to system działa globalnie. Nie analizujemy każdej trasy ani każdego baku, tylko ogólny sposób użytkowania pojazdu. Inni – ostrożniejsi – zauważają: jeśli bak paliwa został wypalony wyłącznie na prywatnym wyjeździe, to temat przestaje być taki oczywisty.
I rzeczywiście – jeśli co druga faktura za paliwo wpada z Helu albo spod Giewontu, a „biznesowe trasy” wypadają głównie w lipcu i sierpniu, może to wyglądać dwuznacznie. A system ryczałtowy – choć wygodny – nie oznacza, że nie ma żadnych granic. Tu nie chodzi o to, żeby każde tankowanie analizować osobno, ale żeby w ogólnym rozrachunku widać było, że samochód rzeczywiście służy również firmie.
Taka jest filozofia użytku mieszanego: nie musisz rozdzielać każdego kilometra, ale też nie wszystko „przechodzi z automatu”. Przepisy dają dużo swobody, ale nie zwalniają z rozsądku. A jak jest w praktyce? Cóż – to jeden z tych przypadków, gdzie odpowiedź brzmi klasycznie: to zależy. I pewnie jeszcze długo tak zostanie.
Restauracja na firmę? Tylko jeśli to naprawdę biznes
Wakacje, restauracja, widok na morze… i ktoś wpada na „genialny pomysł”: biorę fakturę na firmę! No niestety – w większości przypadków to nie przejdzie. Samo jedzenie, nawet w trasie czy na wyjeździe, nie jest kosztem uzyskania przychodu, bo uznawane jest za wydatek osobisty. I nie pomoże tu ani firmowe konto, ani faktura – takie pozycje najczęściej wypadają przy kontroli, zwłaszcza po kilku latach, gdy już nie pamiętasz, z kim siedziałeś i dlaczego. Co innego, jeśli naprawdę było spotkanie z kontrahentem. Wtedy – tak, ale tylko jeśli dobrze to udokumentujesz: kiedy, z kim, w jakim celu. I bez wystawnych kolacji – bo jak pojawi się „reprezentacja”, to koszty lecą w kosmos.
A jeśli rzeczywiście jesteś w podróży służbowej – bo takie też zdarzają się latem – to zamiast zbierać faktury za żywność, możesz wrzucić w koszty dietę. To ryczałt, który przysługuje przedsiębiorcy w delegacji. Nie trzeba żadnych faktur, wystarczy dobrze udokumentowany cel wyjazdu. Prosto, czysto, bez kombinowania. I o wiele bezpieczniej, niż tłumaczyć po latach, że pizza z widokiem na zachód słońca była elementem strategii rozwoju firmy.
Konferencja w wakacje? Tak – ale z faktami, nie z bajkami
Wakacyjny wyjazd i nocleg w hotelu – to nie musi być od razu „prywatna wycieczka wrzucona w koszty”. Jeśli naprawdę jedziesz na konferencję, szkolenie albo spotkanie biznesowe, nocleg może być kosztem uzyskania przychodu. Ale uwaga: musisz to dobrze udokumentować. Sama faktura z pensjonatu nie wystarczy. Potrzebny jest dowód na cel wyjazdu – agenda szkolenia, bilet wstępu, korespondencja z kontrahentem, notatka służbowa. Bez tego ryzykujesz, że fiskus uzna to za urlop opłacony z firmy.
I jeszcze jedno: jeśli jedziesz z rodziną, to ich koszty – noclegi, bilety, przejazdy – zawsze pokrywasz z prywatnej kieszeni. Skarbówka patrzy na to bardzo surowo. A jeśli zostajesz dzień dłużej „dla relaksu”, oddziel to rachunkowo. Inaczej cała podróż może zostać zakwestionowana jako „wakacje z alibi”. Podsumowując: konferencja? Tak. Ale tylko z pełnym uzasadnieniem i czystą dokumentacją.
Szkolenie w Bangkoku? Tylko bez bajek o kosztach rodziny
Szkolenie w Tajlandii, a może jednak „firmowe” wakacje z rodziną? Jeśli naprawdę bierzesz udział w konferencji za granicą – masz agendę, certyfikat, potwierdzenie uczestnictwa – to wydatki na Twój przelot, nocleg i ewentualne wyżywienie mogą być kosztem działalności. Ale tylko Twoje. Koszty żony, męża, dzieci? No raczej nie. Nawet jeśli wszyscy lecieli tym samym samolotem i spali z Tobą w jednym hotelu. To już Twoja prywatna decyzja. I Twój prywatny portfel.
I jeszcze jedno: wyjazd musi mieć realny związek z działalnością. Jeśli prowadzisz warsztat samochodowy, to kurs gotowania w Bangkoku nie przejdzie. A nawet jeśli szkolenie teoretycznie dotyczy Twojej branży – brak dokumentów, potwierdzeń, konkretów – sprawi, że fiskus może uznać całość za wakacje z dopisanym alibi. I wyrzuci wszystko z kosztów. Z odsetkami. I może też z konsekwencjami karnoskarbowymi.
Zapisz się na newsletter i otrzymaj ZA DARMO kalkulator podatkowy
W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.
Rower firmowy – tak, ale przejażdżki po bulwarach mogą Cię kosztować
Firmowy rower albo hulajnoga? Jasne, można. Wrzucasz w koszty, odliczasz VAT. Warunek? Sprzęt faktycznie musi służyć działalności – np. do dojazdów do klientów, między biurami, na wizje lokalne. Ale jeśli jedziesz tym samym rowerem wieczorem nad Wisłę na lody, to nie ma co udawać – to nie są już firmowe kilometry.
I tu pojawia się dylemat: jak rozliczyć taki sprzęt przy użytku mieszanym, gdzie nie mają zastosowania przepisy samochodowe? Jedna szkoła mówi – proporcja VAT, czyli odliczasz np. 60%, reszta prywatna. Druga szkoła – odliczasz 100% VAT, ale każdą jazdę prywatną opodatkowujesz jako nieodpłatne świadczenie (art. 8 ust. 2 ustawy o VAT). Pierwszą metodę stosujesz, jeśli jesteś w stanie określić proporcję użytkowania – masz dane, liczysz, kalkulujesz. Ale jeśli nie jesteś w stanie jej rzetelnie wyznaczyć, to wybierasz metodę drugą – pełne odliczenie VAT, a potem opodatkowanie użytku prywatnego.
Apartament nad morzem – firmowy czy wakacyjny?
Kupujesz apartament nad morzem i myślisz: „Fajnie, skoro na firmę, to – o ile to nie jest lokal mieszkalny – wrzucę go do środków trwałych, będę amortyzować, może nawet odliczę VAT”. I tak – jak najbardziej można. Jeśli apartament faktycznie służy działalności, np. jest wynajmowany na rzecz operatora, który udostępnia go gościom, możesz go amortyzować, wrzucać wiele wydatków w koszty i odliczać VAT.
Ale uwaga – jeśli ten sam apartament wykorzystujesz również prywatnie, choćby przez kilka dni w roku, to nie wystarczy wrzucić go w firmę i zapomnieć. Wtedy masz dwa wyjścia: albo rozliczasz VAT w proporcji (np. 70% służbowo, 30% prywatnie), albo odliczasz 100%, ale każdy prywatny pobyt opodatkowujesz jak wynajem – według rynkowej stawki. I nie musisz do tego mieć firmy – w najmie prywatnym też możesz być podatnikiem VAT. Ale odliczysz tylko VAT – bo po stronie podatku dochodowego masz wtedy ryczałt, bez możliwości rozliczania kosztów.
Jacht w firmie – brzmi grubo, ale to się dzieje naprawdę
Jacht jako środek trwały? Jak najbardziej – jeśli rzeczywiście go wynajmujesz czy organizujesz płatne rejsy i są z tego przychody, to wszystko można rozliczyć legalnie. Amortyzacja jednorazowa? Proszę bardzo – w ramach pomocy de minimis nawet do 50 tys. euro. Do tego pełne odliczenie VAT – o ile jacht służy wyłącznie działalności. A jeśli nie tylko? Klasyk: albo proporcja VAT, albo pełne odliczenie z opodatkowaniem każdego prywatnego rejsu jako nieodpłatnego świadczenia.
Ale uwaga – skarbówka coraz częściej sprawdza, czy to nie „inwestycja” tylko na pokaz. Jeśli przez 3 lata nikt nie wynajął Twojego jachtu, a Ty co lato pływasz nim z rodziną po Mazurach – robi się gorąco. Brak realnych przychodów może podważyć cały schemat. Więc zanim odbijesz od brzegu – upewnij się, że Twoja „flota firmowa” naprawdę pracuje.
Kamper w działalności – biuro na kółkach albo… wakacyjna pułapka
Kamper w firmie? Jak najbardziej – pod warunkiem, że naprawdę służy działalności. Jeździsz nim na spotkania, konferencje, nagrania w terenie i jest alternatywą dla hoteli? Super – możesz wprowadzić go do środków trwałych i rozliczać. Jeśli to kamper ciężarowy (powyżej 3,5 tony), wchodzi 100% kosztów i VAT oraz amortyzacja jednorazowa (de minimis) do 50 tys. euro. W przypadku lżejszych modeli, traktowanych jak samochody osobowe – klasyka: 75% kosztów eksploatacyjnych i 50% VAT. I bez de minimis – tu amortyzacja leci normalnie.
Ale uwaga – wakacyjna aura sprzyja „użytkom mieszanym”. Jeden tydzień kamper służy jako mobilne biuro, drugi – jako dom na kółkach w Chorwacji. I tu zależy od modelu. Jeśli to ciężarowy kamper z pełnym odliczeniem VAT – wtedy prywatne użycie trzeba opodatkować jak nieodpłatne świadczenie. Ale jeśli to osobówka z klasycznym 50% VAT – to już nic nie doliczasz, bo obowiązuje art. 8 ust. 5 ustawy o VAT, który wyłącza taki obowiązek.
Fiskus nie patrzy jednak tylko na tablice – liczą się trasy, maile, plan spotkań. Więc jeśli naprawdę pracujesz z kampera, udowodnij to. Bez tego Twoje „mobilne biuro” może zostać zakwestionowane jako wakacyjna przykrywka dla prywatnych wydatków.
Na wakacjach łatwo coś wrzucić w koszty… ale fiskus patrzy. Jeśli chcesz mieć pewność, że wszystko jest zgodne z prawem – lepiej działać z głową.
Potrzebujesz księgowości, doradcy podatkowego, chcesz założyć spółkę albo fundację rodzinną – skontaktuj się z naszą kancelarią: https://wmp.pl/
Doradca podatkowy, inwestor i przedsiębiorca. Partner w Kancelarii Księgowo-Doradczej WMP. Absolwent Sorbony, autor książek i twórca kanału YouTube. Pomaga przedsiębiorcom legalnie płacić niższe podatki, mówiąc o nich w naprawdę zrozumiały sposób.
Zapisz się na newsletter i otrzymaj ZA DARMO kalkulator podatkowy
W ramach subskrypcji mojego newslettera otrzymasz autorski kalkulator podatkowy.
Przeprowadzisz w nim analizę formy opodatkowania dla Twojej firmy.
Zobaczysz, która forma działalności jest dla Ciebie najkorzystniejsza podatkowo (np. JDG, sp. z o.o.).
Uzyskasz dostęp do nagrania video, które jest praktyczną instrukcją obsługi kalkulatora.
KSeF 2.0 już działa i wiele osób odbija się od pierwszego kroku. System wpuszcza jednych, innych nie. W spółkach nie widać całego menu, w JDG wszystko jest, a certyfikat wygląda jak czarna...
Lada dzień wchodzi Krajowy System e-Faktur (KSeF), a wraz z nim sporo niepewności, paniki i bałaganu. Wielu przedsiębiorców nadal nie wie, czy będą musieli z niego korzystać, a także od kiedy i na jakich...
Blog wykorzystuje pliki cookies w celu usprawnienia działania. Korzystając z treści zamieszczonych na blogu wyrażasz zgodę na działanie plików cookies . Więcej informacjiAKCEPTUJĘ
Privacy & Cookies Policy
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.